Miał być nadzieją reprezentacji, ale przepadł. Jest przełom!

Michał Skóraś był bohaterem wielkiego transferu w minionym oknie, kiedy to zamienił Lech Poznań na Club Brugge za sześć mln euro. Jego początki w nowej lidze były ciężkie, ale wygląda na to, że powoli dochodzi do przełomu. Nieco szerzej o postawie Skórasia wypowiedział się trener Brugii, który wystawił go w podstawowym składzie na mecz w Pucharze Belgii. Były gracz Lecha niemal błyskawicznie odpłacił się trenerowi za zaufanie.

Od początku lipca tego roku Michał Skóraś jest zawodnikiem Club Brugge, do którego trafił za sześć mln euro z Lecha Poznań. Jego początki w Belgii były jednak dosyć trudne, ponieważ głównie był rezerwowym i wyraźnie przegrywał rywalizację. - Gdy kupujesz piłkarza za sześć milionów, to musi być dobry, inaczej nie zapłaciliby tyle za niego. Dlatego wszyscy oczekiwali, że Skóraś będzie grał w pierwszym składzie, ale konkurencja jest spora - uważa Vital Bormelmans, były zawodnik Club Brugge w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet".

Zobacz wideo Listkiewicz dostał kontrę. Jaśniej się nie da. "Tragedia ludzka i groby"

Do pewnego przełomu doszło pod koniec listopada tego roku w starciu z Besiktasem (5:0) w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy, gdzie Skóraś wszedł na początku drugiej połowy i zanotował dwie asysty. Do tej pory Polak miał tylko gola w meczu z KA Akureyri (5:1), jeszcze w trakcie eliminacji do Ligi Konferencji.

Trener Brugii chwali Skórasia przed meczem. A ten odpłaca się asystą

Skóraś znalazł się w podstawowym składzie Brugii na mecz z Zulte Waregem w 1/8 finału Pucharu Belgii. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem dowiedzieliśmy się, skąd wybór Polaka na to spotkanie. - Michał przeszedł ostatnio sporą ewolucję. Jest dużo sprawniejszy i widzę, że się rozwija i rośnie. Znaleźliśmy w klubie stabilizację i widać to teraz w wynikach. Teraz musimy być zjednoczeni i dawać z siebie wszystko. Zaczynamy od nowa z taką intensywnością - mówił trener Ronny Deila, cytowany przez oficjalny profil Club Brugge na platformie X.

Skóraś niemal błyskawicznie odpłacił się trenerowi za zaufanie. W 19. minucie Brugia wyprowadziła kontratak, a Polak zanotował asystę przy trafieniu Andreasa Skova Olsena. To był drugi gol Duńczyka w spotkaniu z Zulte Waregem. Finalnie mecz zakończył się wygraną 4:0, a w drugiej połowie dubletem popisał się Igor Thiago. Skóraś przebywał na boisku przez 63 minuty, a potem w jego miejsce wszedł Norweg Antonio Nusa. Brugia tym samym wywalczyła awans do ćwierćfinału krajowego pucharu.

Club Brugge łącznie aż jedenaście razy wygrywał Puchar Belgii, ale po raz ostatni dokonał tego w sezonie 14/15. Obecnie zespół prowadzony przez Ronny'ego Deilę zajmuje piąte miejsce z 26 punktami w lidze belgijskiej i traci 12 do prowadzącego Royale Union Saint-Gilloise. Dodatkowo jest już pewny gry w fazie pucharowej Ligi Konferencji, gdzie na kolejkę przed końcem fazy grupowej jest liderem z 13 punktami.

Więcej o:
Copyright © Agora SA