Kolejny gol Piątka w Turcji. Ależ to zrobił [WIDEO]

Po słabym początku Krzysztof Piątek sukcesywnie radzi sobie coraz lepiej w lidze tureckiej. Przed ostatnim pojedynkiem z Caykurem Rizespor, Polak miał już trzy gole i jedną asystę. Mimo to Basaksehir nadal znajdował się w strefie spadkowej. W starciu z Caykurem Piątek zanotował świetny start i strzelił pięknego gola, po którym ma już cztery trafienia w tamtejszej Super Lidze. Jak się okazało, to nie wystarczyło do wygranej.

Krzysztof Piątek jest piłkarzem Istanbul Basaksehir od lipca tego roku, gdy opuścił Herthę Berlin bez kwoty odstępnego. Polak podpisał trzyletni kontrakt z nowym pracodawcą, a Hertha zapewniła sobie bonusy w zależności od występów Piątka w lidze tureckiej. Początek sezonu nie był udany w jego wykonaniu, bo mimo tego, że był podstawowym piłkarzem Basaksehiru, to po dziewięciu meczach, w których wystąpił, nie miał gola czy asysty, a jego klub wygrał tylko dwa razy. Sytuacja w Turcji zaczęła się poprawiać już od początku listopada.

Zobacz wideo Michał Probierz wykorzystał pomidora. Ależ pewność siebie!

Zaczęło się od domowego spotkania z Ankaragucu, gdzie padł remis 3:3, a Piątek trafił dwukrotnie. Potem reprezentant Polski strzelił gola i zanotował asystę w starciu z Pendiksporem (4:1). - To gracz, który pracuje dla dobra zespołu. Myślę, że Piątek będzie się poprawiał, a także strzelał więcej goli. Pozyskanie go do Basaksehiru to zysk dla nas jako klubu - takimi słowami Piątka chwalił Cagdas Atan, trener Basaksehiru po meczu z Pendiksporem.

Znakomity gol Piątka w Turcji. Ale to nie wystarczyło do wygranej

Piątek znalazł się w pierwszym składzie Basaksehiru na spotkanie wyjazdowe z Caykurem Rizespor. I ten mecz zaczął się dla niego znakomicie. Polak otrzymał podanie prostopadłe od Deniza Turuca, a po wyprzedzeniu dwóch defensorów zdecydował się na uderzenie z nieco ostrzejszego kąta. Piątek zrobił to na tyle precyzyjnie, że umieścił piłkę między poprzeczką a interweniującym bramkarzem. Tym samym mógł po sześciu minutach cieszyć się z czwartego gola w sezonie ligi tureckiej.

Jak się potem okazało, to były dobre złego początki dla Basaksehiru. W 17. minucie Rizepor prowadził 2:1 po golach Ibrahima Olawoyina i Dala Varesanovicia. Pierwsza połowa skończyła się remisem 2:2, bo w doliczonym czasie gry wyrównał Jerome Opoku. Wydawało się, że spotkanie ostatecznie zakończy się remisem, ale w 92. minucie po raz drugi do bramki trafił Olawoyin. Tym samym Basaksehir przegrał ósmy mecz w Super Lidze.

Basaksehir ma 12 punktów po 14 meczach, co daje mu 17. miejsce, czyli już w strefie spadkowej. Przed rozpoczęciem pojedynku między Galatasaray a Pendiksporem strata Basaksehiru do bezpiecznej strefy wynosiła jeden punkt.

Więcej o:
Copyright © Agora SA