Czternaście goli w jednym meczu! Sceny w czeskiej ekstraklasie

Do niebywałych scen doszło podczas 12. kolejki czeskiej ekstraklasy. Aż czternaście goli obejrzeli kibice w meczu FC Zlina z Mladą Bolesławiec. Co ciekawe, aż 11 bramek padło po zmianie stron! Fantastyczne widowisko na stadionie Letna zakończyło się zwycięstwem zespołu z Bolesławca 9:5. - Nigdy wcześniej w jednym spotkaniu nie padło aż 14 goli w czeskiej Fortuna Lidze - przekazał Cezary Kawecki na portalu X.
Mecz czeskiej Fortuna Ligi FK Mladá Boleslav - FC Zlin
screen https://www.youtube.com/watch?v=ponGk46GaBI

Nikt nie spodziewał się, że FC Zlin i Mlada Bolesławiec urządzą taki festiwal bramkowy. Przed tym starciem gospodarze zajmowali ostatnie miejsce w tabeli i w 11 rozegranych meczach potrafili trafić do siatki rywali tylko osiem razy. Mlada mogła pochwalić się zdecydowanie lepszą skutecznością, bowiem w 10 potyczkach zdobyli 18 goli. Sobotnia potyczka tych drużyn w ramach 12. kolejki czeskiej Fortuna Ligi była szansą dla gospodarzy na poprawę swojej sytuacji w tabeli. I po pierwszych 45. minutach wiele wskazywało na to, że odniosą sensacyjne zwycięstwo. Wszystko zaczęło się jednak sypać od 49. minuty.

Zobacz wideo Euro 2024 bez Polski? PZPN reaguje. "To jest najgorsze"

Kosmiczny mecz w czeskiej ekstraklasie pomiędzy FC Zlinem i Mladą Bolesławiec

Od pierwszego gwizdka sędziego starcie na stadionie Letna w Zlinie było bardzo wyrównane. Jako pierwsi do głosu doszli faworyzowani goście, którzy w 11. minucie otworzyli wynik spotkania po wykończeniu Daniela Mareceka. Gospodarze szybko wzięli się na odrabianie strat i już po trzech minutach odwrócili losy spotkania i wyszli na prowadzenie 2:1. Zejście do szatni z jednobramkowym prowadzeniem z pewnością dodało gospodarzom dużo wiary w pozytywne zakończenie meczu.

Szkoleniowiec gości mógł mieć wrażenie, że jego podopieczni przespali pierwszą odsłonę zmagania. Nawet jeśli tak było, to po zmianie stron wzięli się za odrabianie start i nie pozostawili żadnych złudzeń, kto w tym dniu był najlepszy. W drugiej połowie Mlada zagrała bardziej ofensywnie i zaczęła sprawiać problemy Zlinowi. Zaledwie osiem minut drugiej połowy wystarczyło, aby wynik się odwrócił, bo na prowadzenie 4:3 wyszli goście. Później kibice oglądali jeszcze siedem bramek. Co ciekawe, w drugiej połowie goście stworzyli sobie łącznie 10 sytuacji bramkowych, a osiem z nich zamienili na trafienia. To się nazywa skuteczność!

Ostatecznie, szalony mecz zakończył się zwycięstwem Mlady Bolesławiec 9:5. - Absolutnie rekordowy mecz w czeskiej Fortuna Lidze. Nigdy wcześniej w jednym spotkaniu nie padło aż 14 goli. Dotychczas 2 razy padło po 10 bramek w 1995 roku w meczu Slavii Praga z FC JOKO 9:1 i w 2013 roku w meczu FK Jablonec z SC Znojmo 5:5 - przekazał na portalu X Cezary Kawecki. Warto dodać, że aż trzech zawodników skompletowało dublet w sobotniej potyczce.

Dotkliwa porażka sprawiła, że FC Zlin wciąż pozostaje na ostatniej pozycji w czeskiej ekstraklasie i po 12 meczach ma raptem sześć punktów na koncie. Mlada Bolesławiec z kolei plasuje się na piątej lokacie, zdobywając 20 punktów po 11 występach.

Więcej o: