Nikt nie spodziewał się, że FC Zlin i Mlada Bolesławiec urządzą taki festiwal bramkowy. Przed tym starciem gospodarze zajmowali ostatnie miejsce w tabeli i w 11 rozegranych meczach potrafili trafić do siatki rywali tylko osiem razy. Mlada mogła pochwalić się zdecydowanie lepszą skutecznością, bowiem w 10 potyczkach zdobyli 18 goli. Sobotnia potyczka tych drużyn w ramach 12. kolejki czeskiej Fortuna Ligi była szansą dla gospodarzy na poprawę swojej sytuacji w tabeli. I po pierwszych 45. minutach wiele wskazywało na to, że odniosą sensacyjne zwycięstwo. Wszystko zaczęło się jednak sypać od 49. minuty.
Od pierwszego gwizdka sędziego starcie na stadionie Letna w Zlinie było bardzo wyrównane. Jako pierwsi do głosu doszli faworyzowani goście, którzy w 11. minucie otworzyli wynik spotkania po wykończeniu Daniela Mareceka. Gospodarze szybko wzięli się na odrabianie strat i już po trzech minutach odwrócili losy spotkania i wyszli na prowadzenie 2:1. Zejście do szatni z jednobramkowym prowadzeniem z pewnością dodało gospodarzom dużo wiary w pozytywne zakończenie meczu.
Szkoleniowiec gości mógł mieć wrażenie, że jego podopieczni przespali pierwszą odsłonę zmagania. Nawet jeśli tak było, to po zmianie stron wzięli się za odrabianie start i nie pozostawili żadnych złudzeń, kto w tym dniu był najlepszy. W drugiej połowie Mlada zagrała bardziej ofensywnie i zaczęła sprawiać problemy Zlinowi. Zaledwie osiem minut drugiej połowy wystarczyło, aby wynik się odwrócił, bo na prowadzenie 4:3 wyszli goście. Później kibice oglądali jeszcze siedem bramek. Co ciekawe, w drugiej połowie goście stworzyli sobie łącznie 10 sytuacji bramkowych, a osiem z nich zamienili na trafienia. To się nazywa skuteczność!
Ostatecznie, szalony mecz zakończył się zwycięstwem Mlady Bolesławiec 9:5. - Absolutnie rekordowy mecz w czeskiej Fortuna Lidze. Nigdy wcześniej w jednym spotkaniu nie padło aż 14 goli. Dotychczas 2 razy padło po 10 bramek w 1995 roku w meczu Slavii Praga z FC JOKO 9:1 i w 2013 roku w meczu FK Jablonec z SC Znojmo 5:5 - przekazał na portalu X Cezary Kawecki. Warto dodać, że aż trzech zawodników skompletowało dublet w sobotniej potyczce.
Dotkliwa porażka sprawiła, że FC Zlin wciąż pozostaje na ostatniej pozycji w czeskiej ekstraklasie i po 12 meczach ma raptem sześć punktów na koncie. Mlada Bolesławiec z kolei plasuje się na piątej lokacie, zdobywając 20 punktów po 11 występach.