Skandal wokół mistrza świata. Zwolnił chorą kobietę. Tragiczny finał

Lautaro Martinez to zdecydowanie największa gwiazda Interu Mediolan. W ostatnim czasie znów zrobiło się o nim głośno, ale nie za sprawą popisów boiskowych. 26-latek zwolnił opiekunkę, podczas gdy ta przebywała w szpitalu. Niestety, po kilku miesiącach walki z chorobą kobieta zmarła. Teraz piłkarz musi zapłacić odszkodowanie jej rodzinie, ale ten nie zgadza się z decyzją sądu. Argentyńczyk w sieci zamieścił oświadczenie.
Lautaro Martinez
Fot. Luca Bruno / AP Photo

Lautaro Martinez zasilił szyki Interu Mediolan w 2018 roku, przenosząc się z Racingu Club za kwotę 25 milionów euro. Jego obecna umowa obowiązuje do końca czerwca 2026 roku. Argentyńczyk nieźle przystosował się do nowego środowiska. Dotychczas łącznie wystąpił w 248 meczach, zdobywając 113 bramki i notując 38 asyst. Jednak w ostatnim czasie więcej, niż o jego popisach na boisku, mówi się o jego karygodnym zachowaniu pozaboiskowym.

Zobacz wideo Reprezentacja Polski na Wyspach Owczych. Nie czekał na nią ani jeden kibic

Problemy Lautaro Martineza. Zwolnił kobietę, która wkrótce zmarła

Po przenosinach do Europy, Argentyńczyk postanowił zatrudnić opiekunkę dla swojej córki Niny. Kobieta pracowała u niego przez osiem miesięcy, a następnie trafiła do szpitala z uwagi na silny ból brzucha. Zagraniczne media informują, że w pewnym momencie Martinez postanowił wręczyć kobiecie wypowiedzenie ze względu na "wykorzystanie maksymalnej liczby wolnych dni przysługujących w przypadku choroby". Kilka miesięcy później opiekunka zmarła.

Jak podaje "Calcio E Finanza", prawnicy rodziny dziewczyny natychmiast złożyli pozew przeciwko 26-latkowi. Natomiast prawnicy zawodnika odrzucali próby rozstrzygnięcia sprawy, zanim ona trafiła do Sądu Pracy w Mediolanie.  Ostatecznie sąd w Mediolanie uznał zwolnienie kobiety z pracy za "bezprawne". Martinez przegrał całą sprawę i będzie musiał będzie musiał wypłacić rodzinie 27-latki odszkodowanie. Poniesie pełne koszty sprawy oraz wypłaci 15-miesięczną pensję kobiety. 

26-latek zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym odniósł się do całej sprawy. - Długo milczałem, ponieważ bardzo szanuję jej rodzinę. Nie pozwolę jednak, żeby zhańbili moją rodzinę. Zrobiliśmy wiele dla niej i jej rodziny. Opłaciliśmy ich bilety lotnicze, żeby mogli tutaj przylecieć. Pomogliśmy im znaleźć miejsce w szpitalu oraz zakwaterowanie. Dodatkowo musieliśmy ich przekonać, by przyjechali i zaopiekowali się ich umierającą córką (...) Jaki człowiek wykorzystuje śmierć córki do zdobycia pieniędzy?" - napisał na Instagramie.

Oświadczenie Martineza na Instagramie
Oświadczenie Martineza na InstagramieScreen/Instagram @lautaromartinez

Opiekunka zmarła na początku stycznia tego roku w wieku 27 lat. Kobieta przyjaźniła się z żoną Martineza do tego stopnia, że została zaproszona na baby shower, które zorganizowała ukochana Argentyńczyka w swoim rodzinnym mieście przed urodzeniem córki.

Więcej o: