Po dwóch sezonach w Legii Maik Nawrocki zdecydował się kontynuować karierę za granicą. Polak przeniósł się do Celtiku Glasgow, który zapłacił Legii Warszawa około pięciu mln euro. Nawrocki będzie miał okazję współpracować w nowym klubie z Brendanem Rodgersem, którego już zna z rywalizacji Legii Warszawa z Leicester City w fazie grupowej Ligi Europy w sezonie 21/22. Celtic ma już zapewniony udział w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Okazuje się, że Polak straci niebawem rywala o miejsce w składzie.
Włoski dziennikarz Fabrizio Romano informuje na Twitterze, że Nawrocki może stracić rywala o miejsce w podstawowym składzie Celtiku. Z klubu ma odejść Szwed Carl Starfelt, który niebawem dołączy do Celty Vigo. Oba kluby dogadały się już ws. transferu w trakcie tego weekendu, a także piłkarz uzgodnił warunki umowy z nowym pracodawcą. Na razie nie wiadomo, ile na Szwedzie zarobią mistrzowie Szkocji. Transfer ma jednak zostać dopięty w przyszłym tygodniu. Wcześniej Starfelt znajdował się na liście życzeń Spartaka Moskwa.
Niejako odejście Starfelta potwierdził Brendan Rodgers po wygranym spotkaniu z Ross County (4:2) na inaugurację sezonu ligi szkockiej. - Pojawiło się zainteresowanie Carlem, a on sam chce skorzystać z tej możliwości. Rozwiążemy to tak szybko, jak to możliwe. Z ekonomicznego punktu widzenia trudno jest nam konkurować z Celtą. Najwyraźniej Carl uznał, że nadszedł czas, by zrobić kolejny duży krok w karierze - tłumaczył trener Celtiku. Pierwotnie to Szwed, a nie Nawrocki, miał zagrać w pierwszym składzie obok Camerona Carter-Vickersa.
Starfelt trafił do Celtiku latem 2021 roku za pięć mln euro z Rubina Kazań. W tym czasie Szwed zagrał dla Celtiku 87 meczów, w których strzelił trzy gole i zanotował dwie asysty. Dodatkowo przyczynił się do zdobycia dwóch mistrzostw Szkocji, dwóch Pucharów Ligi i jednego pucharu krajowego. Wcześniej Starfelt grał w barwach IF Brommapojkarna oraz IFK Goeteborg. Jest też reprezentantem Szwecji, dla której zagrał łącznie sześć spotkań.