Polak przez trzy lata grał wszystko. I nagle koniec. Przyspawany

Bartosz Białkowski był w minionych latach pewnym punktem Millwall FC. To m.in. jego dobre interwencje pozwoliły w zeszłym sezonie drużynie liczyć do końca na play-offy o Premier League. Obecnie jednak Polak nie rusza się z ławki rezerwowych, co dla wielu kibiców Millwall jest zaskoczeniem.

Bartosz Białkowski wyrobił sobie markę na zapleczu Premier League, grając przez lata w większości meczów w barwach Ipswich Town i Millwall FC. W tym drugim klubie wydawał się postacią nie do zastąpienia. W ostatnich trzech sezonach wystąpił w każdym spotkaniu w Championship. W tym czasie stał się ulubieńcem kibiców i dwa razy zgarnął nagrodę Gracza Sezonu. Kampanię 2022/2023 też zaczął od regularnej gry, ale nagle trafił na ławkę rezerwowych, z której nie może się ruszyć.

Zobacz wideo Reprezentacja Polski z problemami. "Plac budowy" [SPORT.PL LIVE #37]

Białkowski stracił miejsce w składzie

Początek tego sezonu nie był jednak dla polskiego bramkarza udany. Zachował tylko dwa czyste konta w dziewięciu meczach. Do tego większość starć drużyna Millwall przegrała. W starciach z Blackpool (2:1) i Blackburn Rovers (1:2) trener postawił na 28-letniego George'a Longa. Anglik był trzy lata temu podstawowym bramkarzem Hull City, ale po spadku "Tygrysów" do League One stracił miejsce w składzie i poszedł do Millwall, gdzie znowu grzał ławkę. Do czasu.

180 minut bez Białkowskiego w bramce Millwall - ten widok był dla kibiców "The Lions" zaskakujący. Trener Gary Rowett musiał wytłumaczyć fanom, dlaczego nagle postawił na innego golkipera. Jego decyzja wynika z tego, że chce zwiększyć konkurencję w składzie i wynagrodzić Longowi jego cierpliwość.

- Bart jest wybitny, jako człowiek i bramkarz. Jednak postawił zespół przed sobą i pogodził się z moją decyzją. Miałem 18 miesięcy, podczas których powtarzałem Longowi: "Po prostu bądź cierpliwy, możesz mieć szansę". Jest bramkarzem najwyższej klasy. A ja czułem, że muszę coś zrobić, żeby zmienić trochę dynamiki w zespole. I czułem, że to właściwy czas, aby dać mu szansę - tłumaczył na konferencji prasowej.

Profesjonalne podejście Białkowskiego

Polak nie ma zamiaru się obrażać. Z jednej strony chce walczyć o powrót do składu. Z drugiej stara się wspierać młodszego i mniej doświadczonego kolegę z zespołu.

Josip Ilicić, Josip Ilicić, "artysta futbolu", ma nowy klub. Powrót po latach

- Bart był świetny, nie było żadnych problemów. Życzył mi wszystkiego najlepszego i pomógł mi w rozgrzewce. Potem przyszedł i pogratulował mi i chłopakom. Bart miał fantastyczną passę w drużynie, jest jednym z najlepszych graczy tutaj w ciągu ostatnich kilku lat - doceniał Białkowskiego George Long po swoim debiucie z Blackpool.

Białkowski wróci do składu?

Trener Rowett podkreśla, że pozwolić Longowi się ograć i stworzyć zdrową rywalizację w Millwall. Nie wiadomo zatem, czy i kiedy Białkowski wróci do pierwszej jedenastki "Lwów".

- Chcemy, aby konkurencja w drużynie była naprawdę zdrowa. Nikt nie może być pewny pierwszego składu. Ani bramkarz, ani napastnik. Zawodnicy muszą wciąż rywalizować o miejsce - wyjaśnił.

Piłkarz zmarł w trakcie meczu na boiskuKu przestrodze. Upadł na ziemię, a koledzy myśleli, że to żart. Nie żyje

Najbliższy mecz Millwall już w środowy wieczór z Rotherhamem. "Lwy" zajmują 17. miejsce w tabeli Championship z dorobkiem 13 punktów po 11 kolejkach.

Więcej o: