Zespół Szymańskiego okradziony z gola. "To wręcz śmieszne" [WIDEO]

Feyenoord Rotterdam zremisował 1:1 z NEC Nijmegen w ósmej kolejce Eredivisie. Zespół, w którym występuje Sebastian Szymański, mógł strzelić gola w ostatniej minucie spotkania, ale sędzia nie uznał trafienia Santiago Gimeneza. - To, że gol nie został uznany, było wręcz śmieszne - uważa Willem van Hanegem, były trener Feyenoordu.

Feyenoord Rotterdam przyzwoicie rozpoczął nowy sezon Eredivisie. Zespół prowadzony przez Arne Slota ma 17 punktów po ośmiu meczach i traci trzy punkty do prowadzącego AZ Alkmaar. Feyenoord zremisował 1:1 w ostatnim meczu z NEC Nijmegen, a nieuznana bramka w końcówce spotkania okazała się dosyć sporą kontrowersją.

Zobacz wideo Akcja Polaków była fenomenalna, ale to tylko wybryk

Burza po nieuznanym golu Feyenoordu. Sędzia unikał tłumaczenia. "To śmieszne"

Do tej sytuacji doszło w 95. minucie meczu. Jasper Cilessen chciał jak najdalej wykopać piłkę, żeby arbiter zagwizdał po raz ostatni. Były bramkarz Barcelony trafił jednak w Santiago Gimeneza, który wykorzystał nieudolność Cilessena i trafił do bramki. Gol meksykańskiego napastnika jednak nie został uznany, co wywołało spore kontrowersje. Na dodatek sędzia Serdar Gozubuyuk gwizdnął w momencie wykopu bramkarza, przez co VAR nie mógł poprawić jego decyzji.

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

"Byłbym za uznaniem gola i ewentualnie do dyskusji jest temat kartki dla bramkarza" - napisał Rafał Rostkowski, były sędzia międzynarodowy na Twitterze.

Sędzia nie chciał wyjaśnić swojej decyzji przed kamerami, a oficjele Feyenoordu Rotterdam jedynie usłyszeli, że Santiago Gimenez zachował się niesportowo. Willem van Hanegem, były trener Feyenoordu w latach 1992-1995, był zdziwiony zachowaniem sędziego. - Feyenoord zaczął ten mecz znakomicie, a ich gra dała mi do zrozumienia, że drużyna się rozwija. A taki Cilessen myśli, że może bezkarnie trafić w Gimeneza. To, że gol nie został uznany, było wręcz śmieszne - stwierdził.

Van Hanegem nawiązał też do sytuacji z finału Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt a Liverpoolem, gdzie Karim Benzema wystawił nogę przed Lorisa Kariusa i to trafienie zostało uznane. Sebastian Szymański rozpoczął mecz z NEC Nijmegen na ławce rezerwowych i wszedł na boisko w 62. minucie, zmieniając Oussamę Idrissiego. Jedyną bramkę dla Feyenoordu w tym meczu zdobył Quinten Timber.

Więcej o: