Żołnierz wyszedł na środek boiska. Dumna Ukraina. "Oto rzeczywistość: Rosja próbuje nas zabić"

Szachtar Doniec bezbramkowo zremisował z Metalistem 1925 Charków podczas pierwszego meczu nowego sezonu ukraińskiej ekstraklasy. Władze zdecydowały się na powrót rozgrywek mimo trwającej wciąż wojny.

Po sześciu miesiącach przerwy wywołanej wybuchem wojny do gry wróciła ukraińska ekstraklasa. Rosyjska agresja trwa, ale piłkarskie rozgrywki musiały wrócić, aby dać naszym wschodnim sąsiadom namiastkę normalnego życia.

Zobacz wideo

Ukraińska liga wróciła. Pierwszy mecz rozpoczął żołnierz

- To będą wyjątkowe zawody, które odbędą się podczas wojny, agresji wojskowej i bombardowań -powiedział ostatnio w wywiadzie dla agencji Reuters Andrij Pawełko, szef Ukraińskiego Związku Piłki Nożnej. Przyznał też, że motywacja do wznowienia rozgrywek pochodzi od prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i armii ukraińskiej, którzy mają nadzieję, że liga pomoże podnieść morale narodowi.

Krzysztof Piątek manifestuje radość po zdobyciu golaMedia: Krzysztof Piątek walczy o duży transfer. Ma konkurenta z Barcelony

- Wiele osób z linii frontu prosiło nas, abyśmy zaczęli myśleć o wznowieniu futbolu w naszym kraju -uzupełnił Pawełko.

Pierwszy mecz rozpoczął się we wtorek o godzinie 12 na Stadionie Olimpijskim w Kijowie w kontrolowanych warunkach. W szranki stanął Szachtar Donieck z Metalistem 1925 Charków. Ta pierwsza ekipa po przerwanym poprzednim sezonie została uznana za mistrza Ukrainy. Rywal też nie bez powodu taki, bo właśnie z Metalist Szachtar miał zmierzyć się w kolejnym meczu poprzedniego sezonu, ale wojna na to nie pozwoliła.

Na stadion, który może pomieścić 65 000 widzów, nie wpuszczono kibiców, a zawodnicy mieli być ewakuowani do schronów, gdyby tylko pojawił się alarm przeciwlotniczy. Nie zabrakło kilku symbolicznych gestów, które widoczne był przy okazji rozpoczęcia spotkania.

Piłkarze oby drużyn wyszli na boisko owinięci we flagi państwowe. Przed meczem wyemitowano przemówienie Wołodymyra Zełenskiego, odegrano hymn, oddano hołd poległym podczas minuty ciszy. Na murawę została wniesiona także wyjątkowa flaga Ukrainy. Ta sama, z którą Ukrainiec Danyło Myhał wbiegł na boisko w Montrealu podczas półfinałowego meczu igrzysk olimpijskich 1976 pomiędzy drużynami NRD i ZSRR. Wówczas w drużynie narodowej ZSRR grało dziewięciu zawodników Dynama Kijów.

Tuż przed pierwszym gwizdkiem na środek boiska wyszedł też żołnierz, który dokonał symbolicznego rozpoczęcia gry od wykopania piłki. "Oto rzeczywistość: Rosja próbuje nas zabić, zmusić nas do życia w ciągłym strachu. Ale wbrew życzeniom agresora nadal żyjemy. Tak więc mistrzostwa Ukrainy mają tutaj bardziej misję społeczną niż rozrywkową, jak poprzednio" - pisze dziennikarz ukraińskiego fanday.net.

"Moje serce jest radosne - mistrzostwa Ukrainy znów powracają"

Po 90 minutach rozegranego bez problemów spotkania na tablicy wyników widać było bezbramkowy remis. Dziennikarze tym samym zmartwili się postawą Szachtara, który wkrótce ma rozpocząć walkę w fazie grupowej Ligi Mistrzów. "Ogólnie Szachtar wyglądał ciężko" - napisał na fanday.net.  "Ale moje serce jest radosne - mistrzostwa Ukrainy znów powracają" - zakończył.

 

W tym sezonie ukraińskiej ekstraklasy 16 zespołów rozegra 30 rund (mecz i rewanż). Ostatnia kolejka rundy jesiennej przewidziana jest na 26 listopada. Mistrzostwa zostają wznowione po przerwie zimowej - 4 marca. Mistrz kraju najpóźniej zostanie wyłoniony 3 czerwca. Wszystkie mecze początkowo mają odbywać się albo w Kijowie, albo w jego okolicach i dwóch zachodnich prowincjach w pobliżu granicy. Władze związku piłkarskiego Ukrainy zarządziły też, że każdy stadion, na którym dojdzie do meczów, musi posiadać schron przeciwbombowy. 

Dodatkowo na każdym meczu będą obecni przedstawiciele wojska, którzy na wypadek trwania alarmu przeciwlotniczego dłużej niż godzinę, naradzą się z sędzią głównym, co w takiej sytuacji zrobić. W żadnym przypadku nie ma planów na udział kibiców w spotkaniach.

Więcej o: