Kłopoty, kłopoty Paulo Sousy. 89. minuta, rzut wolny i taka akcja [WIDEO]

Flamengo prowadzone przez Paulo Sousę przegrało 0:1 w prestiżowym meczu z Fluminense. To pierwsza porażka Portugalczyka w roli trenera brazylijskiego klubu.

Po koniec grudnia 2021 roku Paulo Sousa porzucił reprezentację Polski i związał się dwuletnim kontraktem z Flamengo Rio de Janeiro.

Zobacz wideo Wielki transfer polskiego piłkarza. "Od jakiegoś czasu przerastał ekstraklasę"

Piękny gol MbappePSG rozbił mistrza Francji. Duży błąd Donnarummy i cudowny gol Mbappe [WIDEO]

Początek portugalskiego szkoleniowca w brazylijskim klubie był udany. W debiucie na ławce trenerskiej Flamengo łatwo poradziło sobie z z Boavistą po golach Marinho, Pedro i Gabriela Barbosy. Wcześniej Flamengo pokonało 2:1 Portuguesą RJ i zremisowało 0:0 z Voltą Redondą. W obu tych meczach drużynę złożoną z piłkarzy młodzieżowych prowadził wówczas trener zespołu U-20 Fabio Matias, a Paulo Sousa przygotowywał w tym czasie pierwszy zespół do sezonu, ale znalazł również czas, aby obejrzeć z trybun grę brazylijskiej ekipy.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

W czwartym meczu w rozgrywkach mistrzostw stanu Rio de Janeiro ekipa Sousy mierzyła się w prestiżowym spotkaniu z Fluminense. Były selekcjoner reprezentacji Polski musiał przełknąć gorycz domowej porażki 0:1. Jedyną bramkę strzelił kolumbijski pomocnik, Jhon Adolfo Arias Andrade w 89. minucie po uderzeniu głową po fatalnej pomyłce bramkarza gospodarzy Hugo Souzy. Arbiter w trakcie meczu wyrzucił dwóch piłkarzy z boiska, napastnika Flamengo, Vitinho w 80. minucie i chwilę później gracza Fluminense, Lucasa Calegariego.

 

Gol Vlahovicia w debiucie w JuventusieShow debiutantów w meczu Juventusu. "Stara maszyna, nowa fabryka"

Praca w brazylijskim klubie jest dla Sousy sporym wyzwaniem. Trener będzie nieustannie poddawany we Flamengo wielkiej presji. Już na początku swojej przygody z klubem Portugalczyk wprowadził w szatni zasady, które nie spodobały się zawodnikom m.in. zakaz używania telefonów komórkowych czy też zamontowanie w pobliżu boiska treningowego specjalnego ekranu, na którym będzie można oglądać poczynania zawodników, a także pokazywać im niektóre akcje.

- Gość przychodzi i prosi o duży ekran. To normalne, ale w Europie. My wiemy, że wykłady są nudne jak diabli - narzekał były reprezentant Brazylii i w przeszłości zawodnik Realu Madryt czy AS Roma, Cicinho. - W Brazylii jest ich coraz mniej. A teraz wyobraź sobie, że na treningu facet będzie się popisywał. To się nie uda - dodał 41-latek.

Po czterech kolejkach mistrzostw stanu Rio de Janeiro Flamengo zajmuje 4. miejsce w tabeli z 7 punktami i traci trzy do lidera, Vasco oraz dwa do drugiego Fluminense. Trzecie jest Botafogo z takim samym dorobkiem jak zespół Sousy.

W kolejnym spotkaniu rywalem Flamengo będzie Audax, który zamyka tabelę z 1 punktem na koncie.

Więcej o: