Były reprezentant Polski brutalnie szczerze: Byłem głupi i byłem dupkiem

- Kiedyś byłem głupi i byłem dupkiem. Otrzymałem propozycję profesjonalnego kontraktu od Borussii Dortmund i od razu go podpisałem. Nawet jej nie przeczytałem - powiedział Sebastian Tyrała, były reprezentant Polski w rozmowie z portalem Spox.com.

Sebastian Tyrała był okrzyknięty wielkim talentem w drużynach młodzieżowych. Pomocnik reprezentował Niemcy w trakcie kariery juniorskiej, ale ostatecznie zdecydował się na grę dla seniorskiej reprezentacji Polski - zagrał tylko raz, w spotkaniu towarzyskim z Serbią (1:0) w 2008 roku. To nie spodobało się niemieckim działaczom, którzy dziwili się, że Tyrała nie przyjął powołania do kadry do lat 21. Obecnie Sebastian Tyrała jest trenerem TuS Boevinghausen, klubu występującego na szóstym poziomie rozgrywkowym w Niemczech.

Zobacz wideo Maradona, Hamsik, a kiedyś Zieliński? "Może stać się symbolem Napoli" [REPORTAŻ]

Sebastian Tyrała wraca do czasów z kariery piłkarskiej i rozlicza się z przeszłością. "Byłem dupkiem"

Sebastian Tyrała udzielił wywiadu niemieckiemu portalowi Spox.com, w którym wrócił wspomnieniami do czasów gry w piłkę nożną. Pomocnik od 1999 roku grał w zespołach młodzieżowych Borussii Dortmund, ale w pewnym momencie popełnił błąd. "Kiedyś byłem głupi i byłem dupkiem. Bert van Marwijk był zadowolony z mojej gry. Pewnego dnia zadzwonił dyrektor Michael Zorc i zaprosił do swojego biura. Pojechałem z tatą i otrzymałem propozycję profesjonalnego kontraktu. Od razu podpisałem kontrakt, ale ojciec był temu przeciwny" - powiedział.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

"Ojciec powiedział mi, że powinniśmy to przemyśleć i przede wszystkim przeczytać umowę. Ja tego nie zrobiłem, nie obchodziło mnie jego zdanie. Potem pokazałem kontrakt mojemu menadżerowi. Powiedział mi wprost: 'Basti, dlaczego to zrobiłeś?' Podpisałem umowę na pięć lat, co nie jest najlepszą opcją dla juniora. Gdybym miał tę samą sytuację, to zrobiłbym inaczej. Ale na początku zostałem dobrze przyjęty przez starszych zawodników" - dodaje Tyrała.

Sebastian Tyrała trenuje TuS Boevinghausen na poziomie szóstej ligi niemieckiej, a jednym z jego piłkarzy jest Kevin Grosskreutz, z którym spotkał się w drużynach młodzieżowych BVB. Dodatkowo w zespole występuje też David Odonkor. Czy Tyrała planuje powiększyć grupę byłych piłkarzy Borussii Dortmund? "Często pojawiała się propozycja Marcela Schmelzera, ale myślę, że to nie wypali, bo Marcel długo nie grał w piłkę. Poprzez osobę Kevina pojawiają się plotki o Lukasie Podolskim. Zobaczymy, co się stanie" - skwitował.

Więcej o: