Podszedł do rzutu karnego i wyleciał z boiska. Sędzia wszystko widział [WIDEO]

Absurd w lidze chorwackiej? Napastnik Dinama Zagrzeb Bruno Petković został ukarany żółtą kartką za nieprawidłowo wykonany rzut karny. Po chwili wyleciał też z boiska, a strzelonego chwilę wcześniej gola z jedenastki anulowano.

Mecz NK Istra 1961 z Dinamem Zagrzeb odbył się w środę. Spotkanie zakończyło się wygraną drużyny z Zagrzebia 2:0 po golach Amera Gojaka (10. minuta) i Stefana Ristovskiego (w ósmej minucie doliczonego czasu gry).

Zobacz wideo Jest reakcja naczelnego "France Football" ws. Roberta Lewandowskiego

Robert Lewandowski i Cristiano RonaldoRonaldo, strzeż się. Już dziś wielki dzień Lewandowskiego? O której i gdzie oglądać?

Wynik nie był żadną niespodzianką, ale wydarzenia z końcówki spotkania zakrawały na absurd. W 90. minucie arbiter podyktował rzut karny dla ekipy Dinama Zagrzeb.

Absurdalne obrazki w meczu Istra - Dinamo Zagrzeb. Strzelił karnego, a po chwili sędzia wyrzucił go z boiska i anulował bramkę

Do piłki podszedł Bruno Petković i spokojnym strzałem wbił ją do bramki. Sędzia gola jednak nie uznał, twierdząc, że piłkarz zatrzymał się w trakcie wykonywania jedenastki. Ukarał także napastnika żółtą kartką, a że była to druga kartka piłkarza w tym meczu, to wyleciał on z boiska z czerwonym kartonikiem.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

W sumie meczu nie dokończyło aż trzech piłkarzy. Czerwoną kartką w drużynie Istry został ukarany bramkarz Ivan Lucić, a w zespole Dinama oprócz Petkovicia przedwcześnie do szatni musiał się też udać obrońca Kevin Theophile-Catherine (za dwie żółte kartki).

Absolutny niewypał na wylocie z Bayernu Monachium. 10 mln euroAbsolutny niewypał na wylocie z Bayernu Monachium. 10 mln euro

Dinamo mimo gry w dziewiątkę nie miało kłopotów z wygraną. Drużyna z Zagrzebia po 18 kolejkach jest w lidze na drugim miejscu - ma 37 punktów i traci dwa do lidera, Osijeku, który jednak rozegrał mecz więcej.  Trenerem Osijeku jest Nenad Bjelica, w przeszłości szkoleniowiec Lecha Poznań.

Więcej o: