Kolejny klops Kamila Grabary. Złe dni dla Polaka [WIDEO]

Kamil Grabara popełnił kuriozalny błąd w drugim meczu z rzędu. Polski bramkarz sfaulował piłkarza Broendby w polu karnym, przez co jego zespół przegrał 1:2.

Zaczęło się od czerwonej kartki, jaką Kamil Grabara zobaczył w poprzednim meczu FC Kopenhaga i to już w 8. minucie meczu. Duńczycy mierzyli się z PAOK-iem Saloniki w ramach fazy grupowej Ligi Konferencji Europy. Polak zagrał ręką przed polem karnym. Sędzia nie miał wyjścia i musiał ukarać zawodnika.

Zobacz wideo Największy wygrany meczu z Napoli. "Kibice Legii docenili jego postawę"

Kamil Grabara znów popełnia błąd. Obyło się bez czerwonej kartki, ale Kopenhaga straciła gola

Kolejnym - po PAOK-u Saloniki - rywalem FC Kopenhaga było Broendby, z którym zespół Grabary mierzył się w ramach duńskiej ekstraklasy. Gospodarze dość szybko objęli prowadzenie, bo już w 23. minucie padło pierwsze trafienie, którego autorem był Morten Frendrup. Piłkarze Kopenhagi próbowali odrabiać straty, udało im się nawet raz pokonać bramkarza Broendby, jednak gol został anulowany po analizie VAR.

Artur 'Waluś' Walczak"Waluś" walczy o życie. Jego rywal opublikował poruszający wpis. "Tak musi być"

Do kuriozalnej sytuacji doszło w 57. minucie, gdy w pole karne wbiegł jeden z zawodników Broendby. Kamil Grabara wyskoczył w okolice 16. metra, aby zatrzymać akcję ofensywną, jednak pomylił się i sfaulował rywala. Sędzia ukarał Polaka żółtą kartką i bez zastanowienia wskazał na "jedenastkę". Karnego na gola zamienił Andreas Maxso. Jedyną bramkę dla Kopenhagi zdobył Jonas Older Wind. 

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

Zachowanie Grabary przyczyniło się do braku punktów po 13. kolejce ligi duńskiej, a to oznacza, że FC Kopenhaga wciąż traci do lidera tabeli Midtjylland trzy punkty. Warto dodać, że Midtjylland ma rozegrane o jedno spotkanie mniej. Do tej pory Grabara nie mógł narzekać na swój sezon. Rozegrał do tej pory 20 spotkań we wszystkich rozgrywkach, siedmiokrotnie zachowując czyste konto. W dwóch meczach Ligi Konferencji Europy puścił jedynie dwie bramki, dzięki czemu jego zespół znajdował się na pozycji lidera grupy F.

Więcej o: