Mesut Ozil znów narozrabiał i trafił na pierwsze strony tureckich gazet

Mesut Ozil znów przypomniał o sobie w negatywny sposób i trafił na pierwsze strony tureckich gazet. Rozczarowany faktem, że nie został wprowadzony na boisko, rzucił kamizelką w kierunku trenera Fenerbahce.

Mesut Ozil na początku tego sezonu był podstawowym zawodnikiem. W pierwszych dziewięciu meczach swojej drużyny w lidze tureckiej i Lidze Europy aż sześć razy wyszedł w wyjściowej jedenastce. Zdobył trzy bramki i miał asystę.

Zobacz wideo "Legia dzięki Michniewiczowi stała się europejskim klubem"

Jest decyzja ws. Ronalda Koemana. Holendra zabraknie na ławce BarcelonyTrzy kluczowe mecze dla Ronalda Koemana. "Jego posada zależy od tych wyników"

Ozil rzucił narzutką w kierunku trenera

Pod koniec września jego sytuacja w klubie się zmieniła. Najpierw w wygranym przez Fenerhabce 2:1 meczu na wyjeździe z Hatayspor, pojawił się na boisku dopiero w 85. minucie. Zawodnika z powodu choroby (grypa) zabrakło również w kadrze na kolejny pojedynek - u siebie w drugiej kolejce Ligi Europy z Olympiakosem Pireus. Fenerbahce przegrało z Grekami aż 0:3. 

To jednak nie koniec, 32-letni pomocnik, mistrz świata z reprezentacją Niemiec z 2014 roku, nie wyszedł w wyjściowym składzie w niedzielnym meczu ligowym u siebie z Kasimpasą (2:1 dla Fenerbahce). Był tylko na ławce rezerwowych. Portugalski trener Vitor Pereira nie zdecydował się go wprowadzić na boisko, mimo że Ozil rozgrzewał się przez blisko 40 minut drugiej połowy.

Szkoleniowiec gospodarzy wprowadził za to aż pięciu innych zawodników. Zdenerwowany Niemiec, kiedy wiadomo już było, że nie wejdzie na murawę, schodząc w kierunku ławki rezerwowych, rzucił kamizelkę, którą noszą na sobie rozgrzewający się rezerwowi, w kierunku trenera Pereiry.

Narastający konflikt na linii Ozil-Pereira bagatelizuje Ali Koc, prezes Fenerbahce.

- Największym marzeniem trenera było rozegranie meczu w czwartek mając w składzie Mesuta. A największym marzeniem Mesuta było po raz kolejny pokazać swoje umiejętności w Europie, ale miał pecha, ponieważ zachorował. Mesut przybył tutaj, aby być liderem drużyny, która po siedmiu latach ma zostać mistrzem Turcji. On też to zrobi. Pokaże światu, kim jest - mówi Ali Koc.

Według dziennikarzy angielskiego "The Sun" można się spodziewać, że Ozil w styczniu opuści Fenerbahce. Niemiec może skorzystać z ofert z Ameryki Południowej lub Kataru i to mimo faktu, że ma ważną umowę z tureckim klubem do czerwca 2024 roku. Jego agent Erkut Sogut zaprzecza tym doniesieniom.

- Ozil dorastał z miłością do Fenerbahce i teracz czuje się super, nosząc tę koszulkę. Jest bardzo szczęśliwy i zawsze daje z siebie wszystko dla sukcesu Fenerbahce. Są piłkarze, którzy przyjeżdżają do Turcji, ponieważ nie mogą znaleźć innego klubu. Mesut przyszedł, bo zawsze to planował i tego chciał. Nie dla pieniędzy - przyznał Sogut.

Marek Papszun i Vladan KovacevićOstre słowa Marka Papszuna w Sekcji Piłkarskiej: Komuś się coś odkleiło

Upadek Mesuta Oezila. Starzy znajomi już go nie poznają

Cała kariera Mesuta Oezila przypomina jego pojedynczy mecz, w którym na przemian zachwyca i znika. Od marca nie grał w Arsenalu, ale w styczniu odszedł do Fenerbahce - znacznie bogatszy, jeszcze bardziej niezrozumiany, a przez wielu znienawidzony. W niemieckiej federacji mówią, że zawsze był miły, ale żył w swoim świecie, w którym nie było miejsca na politykę, międzynarodowe konflikty i kontrowersyjne oświadczenia. Oezil wydawał się oderwany od rzeczywistości, często nieobecny, nieco dziwny. Gdy był dzieckiem rodzice podejrzewali u niego autyzm. Ale kilka lat temu wyraźnie się zmienił. Tak drastycznie i szybko, że dziś budzi to podejrzenia - pisał Dawid Szymczak, dziennikarz sport.pl.

Więcej o: