Trener Barcelony rozpaczliwie prosi o transfery. Klub podał pierwszą możliwą datę

Ronald Koeman rozpaczliwie prosi o transfery, ale wszystko wskazuje, że na razie nie może na nie liczyć - informuje kataloński "Sport"

FC Barcelona mimo odejścia Leo Messiego cały czas szuka rozwiązań, które zrównoważyłyby jej budżet. Jednym z pomysłów jest sprzedaż piłkarzy oraz obniżka ich pensji. Dotyczy to szczególnie zawodników, którzy od dłuższego czasu nie spełniają oczekiwań Ronalda Koemana. Do tego Holender chciałby nowych piłkarzy. Kataloński "Sport" informuje, że trener w czwartek spotkał się z władzami klubu i poprosił o wzmocnienia w ataku i w środku pomocy.

Zobacz wideo "Jeżeli PSG nie wygra Ligi Mistrzów, to stanie się jeszcze większym memem, niż było"

Robert Lewandowski został zaoferowany gigantowi! Pini Zahavi przedstawił ofertęRobert Lewandowski został zaoferowany gigantowi! Pini Zahavi przedstawił ofertę

"Odpowiedź była natychmiastowa i jednoznaczna: Barcelony na ten moment nie stać na żadne transfery do klubu" - pisze "Sport" i dodaje, że władze klubu skupiają się przede wszystkim na sprzedaży lub wypożyczeniu niechcianych zawodników (m.in. Samuela Umtitiego, Martina Braithwaite'a czy Miralema Pjanica).

"Sport" informuje, że jedyną możliwością pozyskania kogoś do ofensywny, byłaby sprzedaż Braithwaite'a. Tylko że na to się nie zanosi, bo Duńczyk - którego wartość wynosi około 15 mln euro - nie zamierza ruszać się z Barcelony, gdzie ma jeszcze trzy lata ważnego kontraktu. Dlatego Koeman na realne wzmocnienie nie ma co liczyć. I w czwartek został o tym poinformowany. Że o nowych piłkarzy może prosić najwcześniej zimą, i to przy założeniu, że do tego czasu uda się uszczuplić obecną kadrę.

Astronomiczne zarobki Messiego w PSG. Dziennikarze dotarli do szczegółów umowyJuż wiadomo ile PSG zarobiło na Messim w trzy dni! Absolutny rekord

Piłkarze Barcelony załamani po odejściu Messiego

Po transferze Messiego do PSG piłkarze Barcelony są załamani. - Dla tych wszystkich facetów było to naprawdę trudne. Sposób, w jaki to zostało zrobione, moment, w którym to się stało. Wszyscy myśleli, że Leo na pewno zostanie. Barca ma przecież być wyjątkowym klubem, prowadzonym w określony sposób - mówi informator "The Athletic".

Według informacji "The Athletic" w tym momencie w szatni Barcelony są również inne silne emocje. Nawet po odejściu Messiego kilku piłkarzy jest wciąż bowiem niepewnych swojej przyszłości. A przecież już w niedzielę (godz. 20) Barcelona zaczyna sezon meczem u siebie z Realem Sociedad. Cały czas możliwe są kolejne cięcia płac pensji zawodników.

- Jest wielu wściekłych piłkarzy, którzy są źli z różnych powodów. Może niektórzy mają rację, a może niektórzy się mylą. Każda sytuacja jest inna - np. Neto chce odejść, Coutinho czuje się jak g****, Pjanić czuje się oszukany. Może to wina starego zarządu, który wszędzie szastał pieniędzmi, ale odkąd Laporta wygrał wybory, też tak się dzieje - dodaje informator "The Athletic" (więcej tutaj)

Więcej o: