Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Kuriozalne sceny w Barcelonie. Kibice znaleźli winnych odejścia Messiego. "Naprawdę?"

FC Barcelona pokonała Juventus 3:0 w spotkaniu o Puchar Gampera, ale kibice i tak są wściekli. Za odejście Leo Messiego obwiniają piłkarzy. Najbardziej dostało się Samuelowi Umtitiemu.

FC Barcelona rozstała się z Leo Messim, o czym w czwartek poinformował klub w oficjalnym komunikacie. Bez największej gwiazdy drużyna rozegrała w niedzielę mecz z Juventusem. Jego stawką było trofeum - Puchar Gampera. Barcelona pewnie po bramkach Memphisa Depaya, Martina Braithwaite'a i Riquiego Puiga, ale wynik zszedł na dalszy plan z powodu zachowania kibiców.

Zobacz wideo "Odejście Messiego za darmo, to kolosalny cios dla Barcelony"

Olympique Marsylia po bramce Dimitriego Payeta w 1. kolejce Ligue 1. Źródło: TWitterSzalony mecz Marsylii! Wystarczyło 12 minut, by odmienić losy. Sceny! [WIDEO]

Wymowne zachowanie kibiców Barcelony. "Obwinia się dobrze zarabiających piłkarzy za zmuszenie do odejścia Messiego"

Spotkanie odbyło się na Estadi Johan Cruyff w obecności około trzech tysięcy fanów, którzy byli niezbyt przychylnie nastawieni do kilku piłkarzy, którzy zostali wygwizdani. Byli wśród nich Miralem Pjanić, Clement Lenglet i Samuel Umtiti. Temu ostatniemu dostało się najbardziej. Za każdym razem gdy znajdował się przy piłce, dostawał solidną porcję gwizdów. Każdy z nich zarabia w Barcelonie spore pieniądze. "Naprawdę obwinia się dobrze zarabiających graczy za zmuszenie do odejścia Messiego" - możemy przeczytać na  Twitterze należącym do dziennikarza sportowego Sama Streeta.

Alex Moreno (Real Betis) i kontrowersyjny gol w meczu towarzyskim z AS Romą. Źródło: TWitterMourinho nie wytrzymał i wyleciał na trybuny. Przedziwny mecz Romy

Francuskiemu obrońcy nie spodobało się zachowanie kibiców i wściekły postanowił udać się od razu do szatni po zakończeniu meczu, nie czekając już na odbiór trofeum i na świętowanie na murawie z innymi kolegami z drużyny - o czym doniósł kanał telewizyjny "La Sexta".

Więcej o: