Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lewandowski dosadnie: "Myślą, że piłkarz strzeli gola, wróci do domu i zobaczy konto"

- Piłkarze są często oceniani po okładce, bardzo powierzchownie i stereotypowo. Pojedzie sobie na mecz, strzeli gola, wróci do domu i zobaczy, ile ma na koncie. Świadomość ludzi, jak wygląda życie piłkarza, jest bardzo znikoma - pisze Robert Lewandowski w artykule dla portalu WP Sportowe Fakty.

Robert Lewandowski w artykule dla portalu WP Sportowe Fakty pisze o początkach kariery piłkarskiej oraz o swoim dorastaniu. Jak sam twierdzi, nie miał prostszego startu od swoich rówieśników. – Pochodzę z normalnej rodziny, szedłem tą samą ścieżką, jak tysiące innych dzieciaków. Pierwsze pieniądze zarobiłem malowaniem płotu u sąsiadów. Dostawałem stypendia w klubach, około kilkuset złotych miesięcznie. W trakcie studiów, przed grą w Lechu Poznań, mieszkałem z Anią w mieszkaniu komunalnym – rozpoczął.

Zobacz wideo Lewandowski największym pechowcem Ligi Mistrzów?

Robert Lewandowski: Świadomość ludzi, jak wygląda życie piłkarzy, jest bardzo znikoma

Napastnik Bayernu Monachium zwrócił też uwagę na to, że ludzie bardzo powierzchownie oceniają piłkarzy. Jego zdaniem nie każdy może uprawiać tę dyscyplinę. – Uważam, że my, piłkarze, często jesteśmy oceniani po okładce, bardzo powierzchownie i stereotypowo. Pojedzie sobie taki zawodnik na mecz, strzeli gola, wróci do dużego domu i zerknie, ile ma na koncie. Na taki stan pracuje się długie lata. Świadomość tego, jak wygląda nasze życie, jest w społeczeństwie bardzo znikoma. Jeśli każdy mógł zerknąć za kurtynę, mógłby zobaczyć, ile to poświęcenia – dodał Lewandowski.

Kapitan reprezentacji Polski nie ma też wątpliwości, że młodym ludziom będzie ciężej w dzisiejszych czasach odnieść tak duży sukces. Lewandowski podkreśla, że nie miał nic podanego na tacy. – Ja na starcie nie miałem przewagi. Strzelałem gole, byłem szybki, ale nie wyróżniałem się sylwetki. Brak dużej siły budowała we mnie chęć udowodnienia wszystkim, że dam radę. To mnie napędzało. Jakbym na starcie widział, że jestem najlepszy i największy, to nie miałbym takiego parcia na rozwój – stwierdził.

- Dzisiaj młody zawodnik ma przed sobą rozłożony czerwony dywan. A pokus jest cała masa, tak samo jak okazji, w których można osiąść na laurach. Dzisiaj osiąganie wielkich sukcesów jest znacznie trudniejsze. Dziś żyje się łatwiej, a nowe pokolenie nie ma możliwości wyćwiczenia odpowiedniej mentalności, która pomoże im w karierze. Nie chwili, w której chłopak gra dwa solidne mecze, a potem ginie. Tutaj mówię o sytuacji, w której zawodnik utrzymuje się długo na szczycie – skwitował.

Robert Lewandowski w najbliższą sobotę wróci do gry po niemal miesiącu pauzy. Napastnik wrócił ze zgrupowania reprezentacji Polski z naderwanym więzadłem pobocznym prawego kolana, a lekarze Bayernu Monachium postawili diagnozę, że będzie on pauzował około czterech tygodni. Teraz Lewandowski ma zagrać w pierwszym składzie w meczu z Mainz. Spotkanie rozpocznie się 24 kwietnia o godzinie 15:30.