Luis Figo wybrał najlepszych piłkarzy na świecie. Pominął Lewandowskiego. Niemcy oburzeni

Niemiecki "sport.de" z oburzeniem skomentował wypowiedź Luisa Figo, w której ten wymienił najlepszych piłkarzy na świecie. Legendarny Portugalczyk nie wymienił Roberta Lewandowskiego.

Luis Figo w rozmowie z egipską telewizją "ONTime Sports" został poproszony o wymienienie najlepszych aktualnie piłkarzy na świecie. – Cristiano Ronaldo i Leo Messi. Ale jest wielu innych świetnych piłkarzy. Cenię też Lukę Modricia. Muszę też wspomnieć o piłkarzu z Afryki – Mohamedzie Salahu. To znakomity zawodnik. Jeszcze Kylian Mbappe i Neymar. Poza tym Erling Haaland i Sadio Mane – wymieniał były reprezentant Portugalii. Łącznie wskazał osiem nazwisk.

Zobacz wideo Lewandowski: Jesteśmy gotowi na granie nowym systemem

Nietrudno się zorientować, kogo w tym gronie brakuje – Roberta Lewandowskiego. Polak notuje rewelacyjny sezon goniąc wieloletni rekord Gerda Muellera w liczbie strzelonych bramek w jednym sezonie Bundesligi. W poprzednim wygrał z Bayernem wszystko, co było możliwe, włączając w to Bundesligę i Ligę Mistrzów, zostając najlepszym strzelcem obu rozgrywek. Mimo tego nie znalazł uznania w oczach byłego piłkarza Realu Madryt i Barcelony.

Trening piłkarskiej reprezentacji PolskiTakim składem Polska może zagrać z Węgrami. "Sousa jest nim zachwycony"

Figo pominął Lewandowskiego. Niemcy oburzeni

To spowodowało zdziwienie dziennikarzy niemieckiego portalu "sport.de". Nie mogą oni zrozumieć, jak Figo mógł zapomnieć o napastniku Bayernu, który w zeszłym roku został wybrany piłkarzem roku zarówno przez FIFA i UEFA. – Jak Figo mógł nie wspomnieć o najlepszym piłkarzu na świecie? Lewandowski zdobył w ostatnich miesiącach sześć tytułów z Bayernem. Ostatni raz stało się to w 2009 roku za sprawą Barcelony. Figo nie powinien się dziwić, że spotyka się teraz z krytyką – napisali niemieccy dziennikarze.

Robert Lewandowski strzelił w tym sezonie ligowym 35 bramek i do rekordu Gerda Muellera z sezonu 1971/1972 brakuje mu jeszcze tylko pięciu trafień. Ma na to jeszcze osiem meczów. Awansował też na drugie miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców Bundesligi w historii wyprzedzając Klausa Fichera. Przed nim został już tylko Mueller.

Więcej o: