Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Córka Maradony reaguje na jego żenujące zachowanie i grozi sądem. "Jestem na granicy"

Córka Diego Maradony grozi mu wytoczeniem sprawy sądowej, aby pomóc wyjść Argentyńczykowi z alkoholowego nałogu - donosi dziennik "The Sun". - Jestem na granicy. Nie chcę narażać mojego taty - powiedziała Giannina Maradona.

Kilka dni temu Diego Maradona wywołał kolejny skandal. W sieci został udostępniony film, na którym słynny Argentyńczyk pokazał swoje pośladki podczas tańca. Jego córka postanowiła błyskawicznie zareagować, udostępniając w mediach społecznościowych wymowny komentarz. - Dla innych takie zachowanie może być niespodzianką lub kpiną. Ale dla mnie jest to bardzo smutne - napisała Giannina Maradona, była partnerka Sergio Aguero z Manchesteru City.

Zobacz wideo Hellas Werona - Napoli 0:2. Milik na 0:1 [ELEVEN SPORTS]

Reakcja córki Maradony na jego żenujące zachowanie. "Nie chcę narażać mojego taty"

Gianina (31 lat) i Dalma (33 lata) są bardzo zaniepokojone zachowaniem Maradony, który jest uzależniony od alkoholu, co było widoczne na ostatnim skandalicznym nagraniu. To nie pierwszy raz, kiedy 59-latek jest pijany. W zeszłym roki zemdlał na stole podczas swoich urodzin, gdy przesadził z piciem alkoholu.

Młodsza córka legendy futbolu Giannina w rozmowie z Argentine TV zdradziła, że tak dłużej być nie może i zamierza podjąć odpowiednie kroki prawne. - Jestem na granicy. Nie chcę narażać mojego taty. Jeśli to zrobię, to stanie się to na drodze sądowej. Chcę, żeby mój tata żył. Nie miałabym nic przeciwko pokazywaniu sędziemu zdjęć i rzeczy z tamtego dnia, ale nie w telewizji - powiedziała Giannina Maradona, cytowana przez "The Sun".

Veronica Ojeda, była dziewczyna Maradony, z którą 59-latek tańczy na nagraniu, przyznała, że wideo zostało nagrane w Meksyku ponad rok temu, a jego udostępnienie w sieci było "złośliwe". Córki mistrza świata z 1986 roku są zażenowane kolejnymi wybrykami Maradony i pozwanie go do sądu traktują jako jedyną szansę, aby Argentyńczyk mógł wyjść z nałogu.

Przeczytaj także:

Więcej o: