Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Oficjalnie: Liga szkocka zakończyła sezon w cieniu skandalu!

Szkocka Premiership zakończyła przedwcześnie sezon 2019/20 z powodu pandemii koronawirusa. Mistrzem kraju został Celtic FC. Dla "The Bhoys" to już 9. tytuł z rzędu. "Poświęcamy Wam to zwycięstwo. Dla wszystkich naszych sympatyków, kluczowych pracowników, którzy ratują życie, sprzątają szpitale i chronią bliskich w domu" - brzmi treść oficjalnego komunikatu opublikowanego na oficjalnej stronie Celticu.

Szkocja Liga Piłkarska (SPFL) podjęła decyzję, że sezon 2019/20 nie zostanie dokończony, a mistrzem Szkocji został Celtic FC. Graczem ekipy "The Bhoys" jest Patryk Klimala, który został kupiony z Jagiellonii Białystok w styczniowym oknie transferowym. 21-latek wystąpił w dwóch ligowych spotkaniach. 

Zobacz wideo Borussia Dortmund zdemolowała Schalke w derbach! Zobacz gole

Celtic FC mistrzem Szkocji w przerwanym sezonie z powodu pandemii koronawirusa

Szkocki klub wydał komunikat w tej sprawie na swojej oficjalnej stronie klubowej. "Zdominowaliśmy ligę, wygrywając 26 z 30 meczów. Strzeliliśmy 89 bramek, straciliśmy zaledwie 19 i mieliśmy 13-punktową przewagę nad drugim zespołem w tabeli. Z jakiegoś powodu jesteśmy mistrzami. Poświęcamy Wam to zwycięstwo. Dla wszystkich naszych sympatyków, kluczowych pracowników, którzy ratują życie, sprzątają szpitale i chronią bliskich w domu. Chcemy, aby fani Celticu na całym świecie świętowali w wielkim stylu, ale oczywiście bezpieczeństwo jest priorytetem numer jeden dla wszystkich, a na razie oznacza to świętowanie w naszych domach. Wszyscy musimy zachować bezpieczeństwo. Nie przychodźcie na Celtic Park. Dedykujemy Wam ten 9. tytuł z rzędu. To jest nasza droga. To jest nasz czas" - takiej treści komunikat został zamieszczony przez Celtic na oficjalnej stronie.

W momencie przerwania ligi Celtic FC był zdecydowanym liderem, mając na koncie aż 80 punktów, zdobytych w 30 meczach. Nad drugim w tabeli Rangers FC (1 mecz rozegrany mniej) miał trzynaście punktów przewagi.

Skandal z głosem Dundee FC

Chociaż przewaga Celticu nad Rangersami była wyraźna, to w Szkocji przedwczesne przerwanie sezonu wywołało burzę. Wszystko zaczęło się na początku kwietnia, gdy SPFL (spółka zarządzająca ligą) ogłosiło, że podlegające mu rozgrywki w czterech najwyższych ligach nie zostaną wznowione co najmniej do 10 czerwca. Odpowiedź klubów była prosta: dużej części z nas nie stać na tak długą przerwę. Kluby zaproponowały, by SPFL niemal natychmiast wypłaciło pieniądze za zajmowane obecnie miejsca w tabeli, na co związek oczywiście się nie zgodził. Jego stanowisko było jasne: pieniądze dostaniecie, ale dopiero po zakończeniu sezonu.

To wtedy zrodził się pomysł, który wywołał burzę w szkockim futbolu. SPFL zarządziło głosowanie wśród klubów każdej z czterech lig, które miało zdecydować o przedwczesnym zakończeniu rozgrywek. SPFL chciało natychmiast zakończyć Championship i dwie niższe ligi. Z Premiership, z powodu decyzji UEFA, związek musiał czekać co najmniej do 23 kwietnia. To był najwcześniejszy możliwy termin zakończenia najwyższych lig w Europie

Aby propozycja SPFL weszła w życie, niezbędne było 75 procent głosów na tak klubów z Premiership i Championship oraz 75 procent głosów na tak z klubów Division One i Division Two łącznie. Jak można było się spodziewać, projekt spotkał się ze skrajnymi opiniami.

Największymi oponentami propozycji byli Rangers FC oraz Dundee FC. Pierwsi podkreślali, że mieli jeszcze do rozegrania zaległy mecz oraz dwa bezpośrednie spotkania z lokalnym rywalem. Dundee FC straciło szansę na awans do Premiership przez brak play-offów.

Prawdziwy skandal zaczął się jednak w piątek 10 kwietnia. To na tamten dzień, na godzinę 17, SPFL ustaliło ostateczny termin oddawania głosów. Chociaż propozycja związku pierwotnie dawała klubom 28 dni na zastanowienie się nad decyzją, to w praktyce miały one na nią raptem kilkadziesiąt godzin.

Skąd ten pośpiech? SPFL zależało na jak najszybszym zakończeniu obecnego sezonu, by zgodnie z planem rozpocząć kolejny. Od następnych rozgrywek w Szkocji obowiązywać będzie nowy, najwyższy w historii kontrakt telewizyjny. Umowa warta 150 milionów funtów zobowiązuje ligę do startu w pierwszy weekend sierpnia.

W piątek już o 17:51 SPFL publicznie poinformowało o wynikach głosowania. Jego propozycja została zaakceptowana przez kluby Premiership oraz Division One i Division Two. Do pełnego poparcia projektu brakowało akceptacji klubów Championship. A wśród nich nie było głosu Dundee FC. Głosu, którego brakowało do poparcia propozycji ze strony klubów drugiego szczebla. Głosu, który miał zdecydować o całkowitym przyjęciu lub odrzuceniu projektu.

Głosowanie, które od początku spotkało się z ostrą reakcją kilku klubów, przerodziło się w farsę kolejnego dnia. Dyrektor wykonawczy Inverness - Scot Gardiner - zapewnił, że kluby Championship na grupie na WhatsAppie otrzymały od Dundee FC potwierdzenie oddania głosu. Kilka godzin później media poinformowały, że klub zdecydował się odrzucić propozycję SPFL, a kartę, która do związku nie dotarła, podpisał dyrektor zarządzający Dundee FC - John Nelms. Gdy okazało się, że brakujący głos będzie decydujący w sprawie, sekretarz Dundee FC miał zostać poproszony o wstrzymanie się z ponownym wysłaniem oryginału do SPFL.

I tak gorąca sprawa apogeum osiągnęła kilka dni później. Dundee FC, które od piątkowego, lakonicznego oświadczenia milczało, zdecydowało się jednak poprzeć propozycję SPFL. Chociaż w międzyczasie Rangersi zaproponowali związkowi system pożyczek, których ten mógłby udzielić klubom, to SPFL się nią nie zajęło. Związek z radością przyjął decyzję Dundee FC i skończył sezon w Championship i dwóch niższych ligach. Dało mu to też prawo do późniejszego zakończenia rozgrywek w Premiership.

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .