Liga Europejska dla Porto

Mistrzowie Portugalii oddali jeden celny strzał, ale to wystarczyło, by w finale LE pokonać Bragę 1:0. To pierwszy triumf Porto w europejskich pucharach od 2004 r., kiedy zespół José Mourinho wygrał Ligę Mistrzów

Tysiące fanów nie może się mylić. Facebook.com/Sportpl ?

To był niesamowity sezon dla Porto, trenera André Villasa-Boasa i napastnika Radamela Falcao. Drużyna z Estádio do Dragao mistrzostwa Portugalii zdobyła bez porażki, wczoraj dołożyła drugi w historii triumf w Lidze Europejskiej (wcześniej Pucharu UEFA), w niedzielę może do kolekcji dołożyć Puchar Portugalii. 34-letni Villas-Boas został najmłodszym trenerem, który podniósł europejski puchar. Falcao był bohaterem tegorocznej LE i wczorajszego finału.

W pierwszej połowie Braga, która w lidze straciła do Porto 38 punktów, dobrze się broniła. Rywale bez problemu rozgrywali akcje w środku boiska, ale pod bramkę dobiegali rzadko. Pierwszy i jedyny celny strzał Porto oddał tuż przed przerwą Falcao i zdobył bramkę. Był to siódmy gol strzelony głową przez Kolumbijczyka w tegorocznej LE. Przy 177 cm wzrostu to wyczyn niesamowity.

Dwa lata temu Porto stoczyło o niego bój z największym rywalem - Benficą. Bój wygrany, za piłkarza River Plate zapłacono 5 mln euro i ogłoszono go następcą sprzedanego do Lyonu Lisandro Lópeza. Kolumbijczyk trafiał regularnie, zabrakło mu tylko jednego gola, by zostać królem strzelców ligi portugalskiej.

Serca Portugalczyków podbił skromnością. Na każdym kroku podkreśla, że jest człowiekiem głęboko wierzącym, nie sposób nakryć go wytaczającego się o świcie z nocnego klubu. W Argentynie studiował dziennikarstwo.

Od kilku miesięcy zachwyca się już nim Europa. 25-letni piłkarz zdobył w tym sezonie LE 17 goli i pobił rekord Jürgena Klinsmanna. O jego wyjątkowym talencie przekonani są Anglicy, tamtejsze media od dawna informują, że latem Falcao spróbuje kupić jeden z mocarzy Premier League.

Nie wiadomo także, czy w Porto zostanie trener Villas-Boas, kuszony ponoć przez właściciela Chelsea Romana Abramowicza. Portugalczyk na Stamford Bridge już pracował, był asystentem José Mourinho. Wtedy londyńczykom LM wygrać się udało. Teraz miałby zostać pierwszym trenerem, Abramowicz postawi przed nim zadanie, któremu nie sprostał Mourinho, czyli zwycięstwo w Lidze Mistrzów.

Ze triumfu w LE cieszył się również Paweł Kieszek. 27-letni polski bramkarz wczoraj siedział na trybunach, w europejskich pucharach nie zagrał ani razu.

Tak strzelał Falcao

 

Bramki z Ligi Europejskiej ?

Więcej o: