Prasa ukraińska: Trener jest winien porażce, Lech ma klasę

Ukraińskie media po przegranym meczu w Lidze Europejskiej Dnipra z Lechem Poznań o wynik oskarżają trenera gospodarzy Wołodymyra Bessonowa, który sam też przyznaje się do błędów. Tamtejsza prasa jednak z większym szacunkiem zaczęła podchodzić do polskich piłkarzy skazywanych przed spotkaniem na pożarcie.

Komsomolskaja Prawda: Dniepr przegrał przez błędy trenerskie

Jedna z najbardziej opiniotwórczych gazet Ukrainy pisze, że Dnipro zasługiwało na zwycięstwo bardziej niż Lech, ale się nie udało. "Komsomolskaja Prawda" obawia się, że powtórzy się historia sprzed 24, gdy zespół z Dniepropietrowska w Pucharze UEFA odpadł z Legią Warszawą (0:0 i 0:1), podkreśla także, że mistrzowie Polski grali w okrojonym składzie, a i tak Ukraińcy w 90 minut nie rozmontowali obrony rywali ani razu i to na własnym boisku.

Ukraińska gazeta przypomina o nienawiści pomiędzy kibicami Dniepropietrowska i Charkowa (miasto partnerskie Poznania), ale cieszy się, że kibice Dnipra nie przełożyli jej na gości z Polski.

- Po meczu trener Dnipra przyznał, że to jego błędy doprowadziły do porażki jego zespołu. Bessonow powiedział, że pomylił się z doborem zawodników na mecz. - pisze KP. Wołodymyr Bessonow żałował, że wystawił Osmara Ferreirę, który w następnym tygodniu trafi na stół operacyjny oraz Aleksandra Gładkiego - kupionego z Szachtara kilka dni przed meczem w Pucharze Europy.

- Pressing w środku pola "Lachów" nie pozwalał Dnipru się rozpędzić. Ale już po przerwie Dnipro cisnęło i atakowało, trafiało w słupki, poprzeczki i bramkarza, ale Lech przetrwał - pisze KP.

Sport Ukrainy (sport.ua): Lech grał prosto i logicznie

Agencja informacyjna Sport Ukrainy rozpisuje się o zmarnowanej szansie jedynego faworyta swojej pary w Pucharze Europy, która przegrała nawet z przewagą własnej murawy. "Niespodziewanie logiczny wynik na Dniepr-Arenie" - to tytuł artykułu o porażce Dnipra.

- Pięć minut - tyle czasu kibice Dnipra wzywali swoich piłkarzy, by ci przynajmniej rozgromili gości. Pozostałe 85 już tylko żyli nadzieją, by chociaż zremisować. Lech grał na tyle wyraźnie, zgranie, prosto i logicznie, że gospodarze nic tej logice nie mogli przeciwstawić - pisze "Sport Ukrainy".

KorrespondenT: W Poznaniu czekamy na podobną walkę

KorrespondenT z kolei cytuje trenera Dnipra, który przyznaje się do błędów, ale broni się, że zawodnicy są zbyt słabi na puchary. - Mamy skompletowany skład, ale poziom piłkarzy nie odpowiada wymaganiom europejskiego futbolu - mówi Bessonow.

Dniprograd: Polacy pokazali klasę

"Dnipro podknęło się o Polaków, którzy pokazali klasę" - czytamy na stronach Dniprogradu. - Po pierwszej połowie trener Dnipra był widocznie z gry zadowolony - żadnych zmian, rotacji pozycji na murawie, ani nawet podpowiedzi z ławki - kieruje zarzuty w stronę trenera ukraiński dziennik.

Lech wreszcie się przełamuje i to w Lidze Europejskiej?

Więcej o: