Górnik Zabrze po wielu latach nieobecności wrócił do europejskich pucharów. W drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów od razu trafił na bardzo mocnego rywala - Fenerbahce. Przepaść widać choćby w wydatkach obu klubów podczas okienka transferowego. Tymczasem na boisku Górnik nie miał się czego wstydzić. W dwumeczu przegrał z 1:2, walcząc w rewanżu do samego końca o doprowadzenie do dogrywki.
Po odpadnięciu z walki o Champions League przed Górnikiem rywalizacja w trzeciej rundzie Ligi Europy. Przed wicemistrzem Polski dwumecz z węgierskim Ferencvaros. Jeśli Zabrzanie zwyciężą, to w czwartej rundzie zagrają z Trabzonsporem. Jeśli natomiast będą musieli uznać wyższość Węgrów, to czekają ich potyczki z AS Monaco.
Eksperci i kibice nie mają wątpliwości, że za Górnikiem fatalne losowania. Trener Michal Gasparik wprost przyznał w rozmowie z Polsatem Sport, iż zgadza się z tą opinią. Oczywiście motywuje swój zespół do jak najcięższej pracy, by powalczyć o niespodzianki.
- Widzieliśmy, jak trudnych przeciwników wylosowaliśmy. Ale dla nas najważniejszy jest ten najbliższy dwumecz. Co będzie dalej, nas nie interesuje. Jeśli awansujemy do kolejnej rundy, osiągniemy założony cel - podkreślił.
Przed rywalizacją z Ferencavoros szkoleniowiec Górnika cieszy się z faktu, że jego zespół rozpocznie dwumecz na wyjeździe.
- Będzie ciężko... Ale plusem jest to, że znowu zaczynamy na wyjeździe. Po prostu musimy zrobić wszystko, co się da i przede wszystkim popełnić mniej błędów. Będą decydować detale, ale wierzę, że jesteśmy dobrze przygotowani - dodał.
Początek pierwszego meczu w środę o godz. 20:15. Rewanż odbędzie się w czwartek (13 sierpnia) o 19:00.