Trener Casha nie wytrzymał po meczu. "VAR, gdzie jesteś?"

Wciąż panują ogromne emocje po pierwszym półfinale Ligi Europy, w którym Aston Villa przegrała 0:1 z Nottingham Forest. Na pierwszy plan wysunęła się jednak nie sama gra, a decyzje sędziowskie. Mocno na ten temat wypowiedział się trener Unai Emery.
Unai Emery
Matthew Childs/REUTERS

Nie tak piłkarze Aston Villi wyobrażali sobie pierwszy mecz półfinałowy z Nottingham Forest. To rywale okazali się zwycięscy (1:0). Trener zespołu z Birmingham, Unai Emery, nie krył frustracji wobec systemu VAR, który jego zdaniem popełnił poważny błąd. 

Zobacz wideo Probierz uratował karierę Koseckiego? "Będę mu za to na zawsze wdzięczny"

Emery nigdy nie był tak mocno wściekły na VAR. "Bardzo, bardzo słaby"

- Fantastyczny sędzia, naprawdę fantastyczny. Ale VAR jest bardzo, bardzo słaby. To była ewidentna czerwona kartka, nie rozumiem, dlaczego VAR nie wezwał arbitra, skoro to było tak oczywiste - powiedział po spotkaniu, cytowany przez BBC.

Sytuacja dotyczyła ostrego wejścia Elliota Andersona w Olliego Watkinsa. Pomocnik Forest najpierw trafił w piłkę, ale chwilę później z dużą siłą zaatakował kostkę rywala. Dla Emery’ego nie było wątpliwości. - To bardzo, bardzo ważna sytuacja. Ogromny błąd. VAR ponosi za to odpowiedzialność - podkreślił.

Hiszpan jednocześnie chwalił głównego arbitra. - Sędzia? Fantastyczna robota, 10 na 10. Doceniam, jak prowadził mecz przez 90 minut - dodał Emery.

Trener Aston Villi skierował słowa do sędziów VAR. "Wykonujecie bardzo złą pracę"

Po obejrzeniu powtórek trener Aston Villi nie krył jeszcze większego oburzenia, więc postanowił kontynuować temat. Wskazał, jakiej kontuzji mógł doznać Watkins. 

- Obejrzałem to jeszcze raz i wow. Ogromne. Mógł złamać mu kostkę. VAR, gdzie jesteś? Proszę. To wasza odpowiedzialność. Jesteśmy profesjonalistami, a wy wykonujecie bardzo złą pracę. Szanuję sędziów, ale VARu nie rozumiem. To nie jest sprawiedliwe - dodał. 

Emery nie miał natomiast zastrzeżeń do sytuacji, po której Chris Wood zdobył w 71. minucie zwycięską bramkę z rzutu karnego, po zagraniu ręką Lucas Digne. Podkreślił, że nie widział dokładnie tej sytuacji, ale wszyscy powiedzieli mu, że rywale zasłużyli na "jedenastkę" i nie zamierza z tym dyskutować. 

BBC zwróciło uwagę na fakt, że w przeszłości Emery wielokrotnie chwalił VAR i był wśród osób, które cieszyły się z wprowadzenia tej technologii. Teraz wszystko się zmieniło. W najbliższy czwartek Aston Villa postara się na własnym stadionie odrobić straty z pierwszego spotkania. 

Więcej o: