Nie tak piłkarze Aston Villi wyobrażali sobie pierwszy mecz półfinałowy z Nottingham Forest. To rywale okazali się zwycięscy (1:0). Trener zespołu z Birmingham, Unai Emery, nie krył frustracji wobec systemu VAR, który jego zdaniem popełnił poważny błąd.
- Fantastyczny sędzia, naprawdę fantastyczny. Ale VAR jest bardzo, bardzo słaby. To była ewidentna czerwona kartka, nie rozumiem, dlaczego VAR nie wezwał arbitra, skoro to było tak oczywiste - powiedział po spotkaniu, cytowany przez BBC.
Sytuacja dotyczyła ostrego wejścia Elliota Andersona w Olliego Watkinsa. Pomocnik Forest najpierw trafił w piłkę, ale chwilę później z dużą siłą zaatakował kostkę rywala. Dla Emery’ego nie było wątpliwości. - To bardzo, bardzo ważna sytuacja. Ogromny błąd. VAR ponosi za to odpowiedzialność - podkreślił.
Hiszpan jednocześnie chwalił głównego arbitra. - Sędzia? Fantastyczna robota, 10 na 10. Doceniam, jak prowadził mecz przez 90 minut - dodał Emery.
Po obejrzeniu powtórek trener Aston Villi nie krył jeszcze większego oburzenia, więc postanowił kontynuować temat. Wskazał, jakiej kontuzji mógł doznać Watkins.
- Obejrzałem to jeszcze raz i wow. Ogromne. Mógł złamać mu kostkę. VAR, gdzie jesteś? Proszę. To wasza odpowiedzialność. Jesteśmy profesjonalistami, a wy wykonujecie bardzo złą pracę. Szanuję sędziów, ale VARu nie rozumiem. To nie jest sprawiedliwe - dodał.
Emery nie miał natomiast zastrzeżeń do sytuacji, po której Chris Wood zdobył w 71. minucie zwycięską bramkę z rzutu karnego, po zagraniu ręką Lucas Digne. Podkreślił, że nie widział dokładnie tej sytuacji, ale wszyscy powiedzieli mu, że rywale zasłużyli na "jedenastkę" i nie zamierza z tym dyskutować.
BBC zwróciło uwagę na fakt, że w przeszłości Emery wielokrotnie chwalił VAR i był wśród osób, które cieszyły się z wprowadzenia tej technologii. Teraz wszystko się zmieniło. W najbliższy czwartek Aston Villa postara się na własnym stadionie odrobić straty z pierwszego spotkania.