Bednarek zawalił mecz, Porto odpadło. A tu takie słowa o Polaku

FC Porto pożegnało się z rozgrywkami Ligi Europy. Głównym winowajcą porażki był Jan Bednarek, polski stoper już w ósmej minucie otrzymał czerwoną kartkę. Mimo ciężkiego wieczoru stoper jest chwalony przez portugalskich ekspertów, którzy w rozmowie z Przeglądem Sportowym podkreślają dużą klasę reprezentacyjnego obrońcy.
SOCCER-EUROPA-NFO-POR/
Fot. REUTERS/Chris Radburn

Jan Bednarek od samego początku sezonu prezentował kapitalną formę w barwach FC Porto, transfer reprezentanta Polski wydawał się strzałem w dziesiątkę. Środkowy obrońca zawiódł jednak w najważniejszym momencie sezonu. Bednarek już w ósmej minucie rewanżowego spotkania, w ćwierćfinale Ligi Europy z Nottingham otrzymał czerwoną kartkę. Osłabione Smoki przegrały mecz 0:1, a dwumecz 1:2, tracąc w ten sposób szansę na europejskie trofeum. 

Zobacz wideo Żelazny o Mourinho po zachowaniu Prestianniego: Niestety trener, trybuny i klub poszli za swoim piłkarzem

Porto odpada z Ligi Europy, a w Portugalii i tak chwalą Bednarka 

Błąd Bednarka kosztował Porto bardzo dużo, mimo to środkowy obrońca jest chwalony przez portugalskich ekspertów, którzy podkreślają, że jedno gorsze spotkanie, nie powinno wpłynąć na ogólną ocenę zawodnika. 

- W Porto nie jest obwiniany za tę porażkę. Takie mecze się zdarzają, a on nie chciał skrzywdzić rywala. Bednarek ma świetny sezon i jest jednym z filarów klubowej defensywy. To nie fair obwiniać go o porażkę. FC Porto zagrało dobry mecz, ale miało pecha w drugiej połowie. Stworzyło wiele sytuacji, a nie potrafiło strzelić. To był główny problem — kreuje okazje, ale nie zdobywa bramek. Kontuzja Samu Aghehowy to duży problem - powiedział w rozmowie z Przeglądem Sportowym dziennikarz "Jornal de Noticias", Norberto Lopes. 

Zobacz też: Bednarek dostał czerwoną kartkę. Tak zapisał się w historii FC Porto

Czerwona kartka Bednarka nic nie zmieni. "Rozgrywa wielki sezon" 

Lopes stwierdził również, że czerwona kartka w spotkaniu z Nottingham nie powinna mieć wpływu na osłabienie pozycji Bednarka w zespole Smoków. Portugalczyk podkreśla, że stoper reprezentacji Polski rozgrywa wielki sezon. 

- Rozgrywa wielki sezon. Jest najważniejszym środkowym obrońcą FC Porto. Jest przy tym charyzmatyczny z wielkimi zdolnościami przywódczymi. To, co się stało w Nottingham, może przydarzyć się każdemu piłkarzowi - podkreśla w rozmowie z Przeglądem Sportowym Lopes. 

Dlatego Kiwior nie zagrał w pierwszym składzie 

Spotkanie na ławce rezerwowych rozpoczął inny z reprezentacyjnych, polskich obrońców Jakub Kiwior. Lopes uważa, że były zawodnik Arsenalu również nie musi się martwić o miejsce w składzie, a rola zmiennika w starciu z Anglikami była ruchem czysto strategicznym. 

- To nie był błąd, że nie grał. Trener FC Porto tak zarządza kadrą, by piłkarze nie byli zbyt zmęczeni w lidze. To mistrzostwo jest głównym celem klubu, a nie Liga Europy. Kiwior zaczął mecz na ławce z powodów strategicznych. Dotyczy to zarządzania wysiłkiem. To on zagra z Tondelą. Jego miejsce zajął teraz Thiago Silva, bardzo doświadczony zawodnik - zauważa Lopes. 

Porto zagra z Tondelą w niedzielę, 19 kwietnia o godzinie 21:30. Smoki przewodzą stawce w lidze portugalskiej. 

Więcej o: