Liga Europy "skurczyła się" do 16 zespołów. Po fazie ligowej odbyły się baraże, w których osiem zespołów pożegnało się z rywalizacją, m.in. PAOK Saloniki z Tomaszem Kędziorą w składzie. Jednak w grze dalej jest wiele mocnych drużyn, w dodatku z polskimi piłkarzami w składzie.
Od 1/8 finału do gry wraca osiem najlepszych zespołów fazy ligowej, czyli kolejno: Olympique Lyon, Aston Villa (Matty Cash), Midtjylland, Real Betis, FC Porto (Jan Bednarek, Jakub Kiwior, nie zgłoszono Oskara Pietuszewskiego), Braga, Freiburg oraz Roma (Jan Ziółkowski). W ostatnich tygodniach czekały one na rozstrzygnięcia baraży, a teraz na ostatecznych rywali.
Sprawdź także: Drugi najlepiej opłacany trener świata może wylecieć z klubu po roku
Im wyższe miejsce w Top 8, tym teoretycznie mniej wymagający przeciwnik w 1/8 finału. Czyli Lyon i Aston Villa mogły trafić na zwycięzców baraży między zespołami 15-16 i 17-18, ale już Roma na dziewiąty Genk czy 10. Bolognę z Łukaszem Skorupskim w bramce (dwa ostatnie zespoły wygrały swoje baraże).
Jakie są najciekawsze pary? Będzie "polskie" starcie we Włoszech, bowiem Bologna wpadła na Romę. Trudne zadanie czeka również Porto, które zmierzy się ze Stuttgartem. Karola Świderskiego i Panathinaikos czeka starcie z Realem Betis, natomiast Cash i Aston Villa zagrają z Lille.
Pierwsze mecze 1/8 finału Ligi Europy zostaną rozegrane 12 marca. Rewanże odbędą się dokładnie tydzień później.