Pietuszewski tam już nie zagra. Tak go nazywają w Portugalii

Oskar Pietuszewski był jedynym z nowych piłkarzy, który nie został zgłoszony przez FC Porto do fazy pucharowej Ligi Europy. Wybór klubu z Portugalii padł m.in. na Thiago Silvę czy Seko Fofanę. Jeden z portugalskich dziennikarzy przekonuje, że pominięcie Pietuszewskiego przy zgłoszeniach do list UEFA jest "naturalną decyzją". - Pietuszewski wydaje mi się być jeszcze dzieciakiem - komentuje Ricardo Cerqueira.
Oskar Pietuszewski i portugalski dziennikarz
Screenshot: Eleven Sports | https://www.abola.pt/video/pietuszewski-fora-da-liga-europa-tem-de-se-tomar-decisoes-2026020520561194652
Zobacz wideo

FC Porto zakończyło fazę ligową Ligi Europy w czołowej ósemce, co oznacza, że zespół Francesco Farioliego zapewnił sobie awans do 1/8 finału i nie musi grać w play-offach. W czwartek zakończył się okres, w którym UEFA dawała klubom możliwość zgłoszenia nowych zawodników do fazy pucharowej. FC Porto zgłosiło trzech z czterech nowych piłkarzy - mowa o Thiago Silvie, Seko Fofanie i Teremie Moffim. Nie znalazło się miejsce dla Oskara Pietuszewskiego, za którego Porto zapłaciło 10 mln euro.

Nie mają wątpliwości ws. Pietuszewskiego. "Wydaje się być to naturalne"

Brak nominacji dla Pietuszewskiego został szeroko skomentowany w portugalskich mediach. Do tej sprawy odniósł się np. Ricardo Cerqueira, ekspert dziennika "A Bola".

- Będzie niewielka rotacja w rozgrywkach europejskich. Myślę, że był to naturalny wybór, bo Pietuszewski wydaje mi się być jeszcze dzieciakiem. Ma 17 lat, ma wielką jakość, gra świetnie i widać, że przybył do klubu z bardzo wyraźną chęcią wykazania się i wykorzystania danej mu szansy. I te szanse będzie dostawał w lidze portugalskiej, w Pucharze Portugalii. Decyzja o pominięciu Polaka jest taką, którą akceptujemy i rozumiemy. Wydaje się być to naturalne - komentował dziennikarz.

Tak były piłkarz Porto nazwał Pietuszewskiego. "Szczerze mu życzę"

Pietuszewski będzie zatem miał okazję zagrać jeszcze maksymalnie 16 meczów w sezonie, zakładając, że Porto dotrze do finału Pucharu Portugalii.

- Widziałem jego debiut z Vitorią. Bardzo obiecujący piłkarz, który pokazuje na boisku dużo ochoty do gry. Wiem, że choć jego kariera w Portugalii się dopiero zaczyna, to kibice już reagują na niego z dużym entuzjazmem. Biorąc pod uwagę jego wiek, on ma wszystko, żeby się rozwinąć i żeby rosnąć. To już jest ekscytujące. Pietuszewski ma jeszcze wiele do poprawy. Szczerze mu życzę, żeby czerpał przyjemność ze swojego doświadczenia - mówił Eliaquim Mangala, były piłkarz Porto w rozmowie z weszlo.com.

Zobacz też: Podolski traci cierpliwość ws. Górnika. "Będzie miał dosyć"

Do tej pory Pietuszewski zagrał w trzech meczach Porto i wywalczył rzut karny w spotkaniu z Vitorią Guimaraes (1:0). Jego kontrakt z Porto jest ważny do czerwca 2027 r., ale gdy Polak będzie pełnoletni, to zostanie on od razu przedłużony.

Niewykluczone, że Pietuszewski otrzyma swoją szansę w wielkim hicie przeciwko Sportingowi CP, który odbędzie się w poniedziałek o godz. 21:45. Aktualnie Porto jest liderem ligi portugalskiej z 55 punktami, a Sporting traci do swojego rywala cztery punkty.

Więcej o: