Kosecki ma jedno pytanie do Legii po wygranej z Chelsea. "Czemu?"

Legia Warszawa odpadła w ćwierćfinale Ligi Konferencji, ale po dwumeczu z Chelsea nie ma się czego wstydzić. Stołeczny klub wygrał na wyjeździe z zespołem z Premier League 2:1! Nic dziwnego, że dumę z tego sensacyjnego wyniku czują wszyscy ludzie związani z klubem. Należy do nich też Jakub Kosecki. Były piłkarz Legii opowiedział o swoich odczuciach w programie "To jest Sport.pl". "Gratuluję" - stwierdził.
Kosecki
Screenshot 'To jest Sport.pl'

Po domowej porażce 0:3 wydawało się, że Legia nie ma większych szans, żeby w rewanżu osiągnąć lepszy wynik. Tym bardziej że Chelsea niespodziewanie na mecz domowy wystawiła nawet mocniejszy skład niż na pierwsze spotkanie.

Zobacz wideo Jakub Kosecki po meczu Legii z Chelsea: Jestem dumny!

Legia lepsza od Chelsea! Kosecki szczerze: "Jestem dumny"

A jednak Legia pokazała dużo więcej jakości na boisku niż w Warszawie. 35-letni Thomas Pekhart już w 10. minucie wywalczył i wykorzystał karnego. Choć Chelsea potem odrobiła straty dzięki bramce Marca Cucurelli, to tuż po przerwie Legia znów strzeliła bramkę - tym razem z bliska trafił Steve Kapuadi. Legia utrzymała prowadzenie do końca i w Anglii wygrała 2:1.

To zwycięstwo odrobinę osłodziło ten fatalny dla Legii sezon. Dumę z wygranej nad Chelsea czuje też były piłkarz Legii - Jakub Kosecki - który swoimi odczuciami podzielił się w programie "To jest Sport.pl".

- Ja kocham Legię, uwielbiam, nie mam się do czego przyczepić. Jestem po tym wczorajszym meczu dumny. Nie patrzę na to, jaki skład grał w Chelsea, jak oni podeszli do tego meczu, bo wiadomo, że można na ten temat wiele powiedzieć, ale wygrać na Stamford Bridge z takim zespołem, potężnym wielkim zespołem, to dla mnie jest coś niesamowitego - mówił.

- Ja w życiu nie osiągnąłem czegoś takiego wielkiego, nie wygrałem na legendarnym obiekcie z tak silną drużyną, więc pomimo tej krytyki, którą wyrażałem w stronę zawodników i samego klubu - to zwycięstwo z Chelsea nie zmienia nic w stosunku moich poglądów dotyczących całokształtu gry Legii w tym sezonie - to wczorajszy wynik, wczorajsza gra tych zawodników sprawia, że mam ochotę powiedzieć im, że gratuluję. Czemu tak rzadko i tak mało?! - pytał na koniec.

Przed Legią w tym sezonie jeszcze jeden ważny mecz - kluczowy dla końcowej oceny pracy trenera Goncalo Feio. W piątek 2 maja stołeczny klub zagra w finale Pucharu Polski z Pogonią Szczecin. Wygrana w tych rozgrywkach to już najpewniej jedyna metoda, przez którą klub może zapewnić sobie grę w europejskich pucharach w kolejnym sezonie. W Ekstraklasie Legia może zdobyć już tylko 18 punktów, a do trzeciego miejsca traci obecnie aż 11.

Więcej o: