Tak Anglicy nazwali reprezentanta Polski. "Wyrzutek"

W czwartkowy wieczór na polskich kibiców czekają wielkie emocje w ćwierćfinale Ligi Konferencji Europy. Jako pierwsza na murawie pojawi się Legia Warszawa, która podejmie Chelsea. Już od kilku dni o tym spotkaniu trąbią zarówno polskie, jak i angielskie media. Ba, "The Guardian" poświęcił nawet cały artykuł piłkarzowi warszawian, który dołączył do Legii ledwie kilka miesięcy temu. Zauważyli, że w tym czasie jego kariera mocno posunęła się do przodu.
Piotr Zieliński
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Przed sezonem z pewnością mało kto spodziewał się, że Legia Warszawa dotrze tak daleko w Lidze Konferencji Europy. Być może nie oczekiwali tego nawet sami piłkarze. A jednak stało się! I już w czwartkowy wieczór wystąpią w pierwszym meczu ćwierćfinałowym. O zwycięstwo będzie jednak trudno. Rywal to klub z najwyższej półki - Chelsea. Mimo wszystko drużyna Goncalo Feio zrobi wszystko, by po raz kolejny sprawić sensację.

Zobacz wideo Dlaczego w latach 90. reprezentacja Polski miała piłkarzy, ale dramatyczne wyniki? Kosecki: Ja też tego nie rozumiem

- Legia nie ma nic do stracenia. Nic nie musi. Jeżeli chodzi o Ligę Konferencji, zrobiła ponad normę na ten moment i tutaj może zrobić tak wielką niespodziankę - podkreślał Tomasz Hajto. O zbliżającym się spotkaniu mówią też angielscy eksperci, a także tamtejsze media. "The Guardian" wziął pod lupę nawet jednego piłkarza, którego najpewniej zobaczymy na boisku.

Anglicy piszą o Maxim Oyedele przed meczem z Chelsea

To Maxi Oyedele, który jeszcze nie tak dawno występował na angielskich boiskach. Dziennikarze zwrócili uwagę przede wszystkim na ogromny zwrot akcji w jego karierze. Jeszcze nieco ponad rok temu grał w Forest Green - w sezonie 2023/24 rywalizującym w League Two - będąc wypożyczonym z Manchesteru United. A teraz przyjdzie mu mierzyć się z jedną z największych marek w świecie futbolu i to w fazie pucharowej europejskich rozgrywek. 

"Maxi Oyedele: z wyrzutka Manchesteru United do 'wymarzonego' meczu z Chelsea" - brzmi tytuł. "Jeszcze kilka miesięcy temu przeżywał najgorszy moment w rozwijającej się karierze. (...) Teraz przygotowuje się do ćwierćfinału europejskiego z Legią Warszawa, w którym zmierzy się z jednym z największych klubów na kontynencie. Forest Green wydaje się być odległym światem" - czytamy.

Redakcja podkreśliła, że nieudana przygoda z trzecioligowym zespołem paradoksalnie wyszła zawodnikowi na dobre, a dzięki dołączeniu do Legii Warszawa latem 2024, jego kariera nabrała rozpędu. "W ciągu kilku miesięcy zadebiutował w ekstraklasie, europejskich pucharach i na arenie międzynarodowej. Oyedele wystąpił nawet w dwóch spotkaniach dla reprezentacji Polski" - czytamy. 

Oyedele wierzy w sukces Legii

Teraz 20-latek powalczy o największy sukces w karierze - półfinał Ligi Konferencji Europy. - W momencie, gdy zostałem zawodnikiem Legii, oglądałem nas w LKE i pomyślałem, że chciałbym zagrać przeciwko Chelsea. Takie myśli miałem w sierpniu. A teraz osiągnęliśmy ten cel, co było naszym marzeniem - mówił Oyedele, cytowany przez wspomniane medium. Redakcja przytoczyła też słowa pomocnika, poprzez które ten deklarował wiarę w sukces Legii w ćwierćfinale.

Zobacz też: Skandal! Gwiazda Bayernu nie wytrzymała. "Kto nas**ł ludziom do głów?".

- Mamy świadomość, że to Chelsea, więc będzie trudno, ale czemu nie? Założę się, że wszyscy myśleli, że polegniemy z Realem Betis, a spójrz, co zrobiliśmy - dodawał, wspominając zaskakujące zwycięstwo z hiszpańską ekipą (1:0) na start fazy ligowej LKE.

Czy Legii uda się pokonać Chelsea w dwumeczu? O tym przekonamy się 17 kwietnia. Tego dnia rozegrane zostanie drugie spotkanie w ramach ćwierćfinału, tym razem w Anglii. Natomiast pierwsze starcie, przy Łazienkowskiej, zaplanowano na 10 kwietnia. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: