Przed sezonem z pewnością mało kto spodziewał się, że Legia Warszawa dotrze tak daleko w Lidze Konferencji Europy. Być może nie oczekiwali tego nawet sami piłkarze. A jednak stało się! I już w czwartkowy wieczór wystąpią w pierwszym meczu ćwierćfinałowym. O zwycięstwo będzie jednak trudno. Rywal to klub z najwyższej półki - Chelsea. Mimo wszystko drużyna Goncalo Feio zrobi wszystko, by po raz kolejny sprawić sensację.
- Legia nie ma nic do stracenia. Nic nie musi. Jeżeli chodzi o Ligę Konferencji, zrobiła ponad normę na ten moment i tutaj może zrobić tak wielką niespodziankę - podkreślał Tomasz Hajto. O zbliżającym się spotkaniu mówią też angielscy eksperci, a także tamtejsze media. "The Guardian" wziął pod lupę nawet jednego piłkarza, którego najpewniej zobaczymy na boisku.
To Maxi Oyedele, który jeszcze nie tak dawno występował na angielskich boiskach. Dziennikarze zwrócili uwagę przede wszystkim na ogromny zwrot akcji w jego karierze. Jeszcze nieco ponad rok temu grał w Forest Green - w sezonie 2023/24 rywalizującym w League Two - będąc wypożyczonym z Manchesteru United. A teraz przyjdzie mu mierzyć się z jedną z największych marek w świecie futbolu i to w fazie pucharowej europejskich rozgrywek.
"Maxi Oyedele: z wyrzutka Manchesteru United do 'wymarzonego' meczu z Chelsea" - brzmi tytuł. "Jeszcze kilka miesięcy temu przeżywał najgorszy moment w rozwijającej się karierze. (...) Teraz przygotowuje się do ćwierćfinału europejskiego z Legią Warszawa, w którym zmierzy się z jednym z największych klubów na kontynencie. Forest Green wydaje się być odległym światem" - czytamy.
Redakcja podkreśliła, że nieudana przygoda z trzecioligowym zespołem paradoksalnie wyszła zawodnikowi na dobre, a dzięki dołączeniu do Legii Warszawa latem 2024, jego kariera nabrała rozpędu. "W ciągu kilku miesięcy zadebiutował w ekstraklasie, europejskich pucharach i na arenie międzynarodowej. Oyedele wystąpił nawet w dwóch spotkaniach dla reprezentacji Polski" - czytamy.
Teraz 20-latek powalczy o największy sukces w karierze - półfinał Ligi Konferencji Europy. - W momencie, gdy zostałem zawodnikiem Legii, oglądałem nas w LKE i pomyślałem, że chciałbym zagrać przeciwko Chelsea. Takie myśli miałem w sierpniu. A teraz osiągnęliśmy ten cel, co było naszym marzeniem - mówił Oyedele, cytowany przez wspomniane medium. Redakcja przytoczyła też słowa pomocnika, poprzez które ten deklarował wiarę w sukces Legii w ćwierćfinale.
Zobacz też: Skandal! Gwiazda Bayernu nie wytrzymała. "Kto nas**ł ludziom do głów?".
- Mamy świadomość, że to Chelsea, więc będzie trudno, ale czemu nie? Założę się, że wszyscy myśleli, że polegniemy z Realem Betis, a spójrz, co zrobiliśmy - dodawał, wspominając zaskakujące zwycięstwo z hiszpańską ekipą (1:0) na start fazy ligowej LKE.
Czy Legii uda się pokonać Chelsea w dwumeczu? O tym przekonamy się 17 kwietnia. Tego dnia rozegrane zostanie drugie spotkanie w ramach ćwierćfinału, tym razem w Anglii. Natomiast pierwsze starcie, przy Łazienkowskiej, zaplanowano na 10 kwietnia. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.