Tak zostanie zapamiętany Śląsk Wrocław w Szwajcarii. "Skończyło się najgorszą karą"

DLOCZ
Fot. Maciek Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

Jeśli Szwajcaria kojarzy się z precyzją, choćby przy mechanizmach zegarków i bankową pewnością, to drużyna St. Gallen w meczu ze Śląskiem Wrocław uosabiała te najlepsze krajowe cechy. Problem w tym, że pokazywała je, dostając od Śląska nieoczekiwane prezenty. Wicemistrzowie Polski po fragmentami bardzo dobrym meczu el. Ligi Konferencji zostaną zapamiętani w Szwajcarii przez głupie błędy, które doprowadziły do wyniku 0:2.

3. runda eliminacji Ligi Konferencji i wyjazdowy mecz z St. Gallen okazał się dla Śląska Wrocław gorzki. Choć czwarta drużyna poprzedniego sezonu Swiss Super League nie jest cyklicznym bywalcem europejskich pucharów, to jednak zgodnie z przewidywaniami pokazywała inteligentną, ładną, ofensywną grę i co najważniejsze futbol bardzo skuteczny. W wyniku meczu brzmi to 2:0.

Polskie błędy

Jeden z najstarszych piłkarskich klubów w Europie (data założenia to rok 1879) to drużyna, która dużo strzela, często trafia, ale też sporo przyjmuje. W meczu ze Śląskiem sprawdziły się niestety tylko początkowe zdania tego opisu. Sprawdziły się szybko, bo gospodarze wyszli na prowadzenie już w piątej minucie. Oczywiście w tej akcji trzeba było ich pochwalić za grę na jeden kontakt i pomysłowość jej rozgrywania, ale też warto zauważyć, że, bilard w polu karnym i jego okolicach sprowokowali obrońcy Śląska, wcześniejszym złym wyprowadzeniem piłki.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...