Europejskie puchary już ruszyły. Awans do II rundy kwalifikacji do Ligi Europy niedawno wywalczyła Wisła Kraków, która w obydwu spotkaniach pokonała kosowskie KF Llapi. Na pierwsze mecze czekają Jagiellonia, Śląsk i Legia. Pierwsza zagra we wtorek z litewskim FK Poniewież w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Dwie ostatnie przystąpią do Ligi Konferencji. Ich rywalami będą odpowiednio FC Ryga i Caernarfon. Okazuje się jednak, że europejskie puchary prawdopodobnie zagoszczą też w dwóch innych polskich miastach, choć zrobiło się w związku z tym spore zamieszanie.
Wszystko za sprawą drużyn z Ukrainy, które z uwagi na trwającą w tym kraju wojnę z Rosją muszą rozgrywać domowe mecze międzynarodowe za granicą. I tak chęć gry w Polsce wyraziła tamtejsza Polissia Żytomierz, która 1 sierpnia ma zagrać "u siebie" z Olimpiją Lublana w II rundzie kwalifikacji Ligi Konferencji. Początkowo starcie miało się odbyć na Stadionie im. Kazimierza Górskiego w Płocku. Tak się jednak nie stanie.
Polissia ostatecznie zmieniła decyzję i z ekipą ze stolicy Słowenii zmierzy się na Stadionie Miejskim w Gliwicach. Nie oznacza to jednak, że Płock na pewno stracił europejskie puchary. - Dziwnie postępują ukraińskie kluby z wyborem stadionów na europejskie puchary. Najpierw Polissia wybrała Płock, by później zmienić to miasto na Gliwice. Teraz Krywbas chce zmienić Mołdawię na... Płock. To jeden z kilku wariantów na mecz z Viktorią Pilzno - poinformował w portalu X Piotr Słonka.
Chodzi o trzecią drużynę poprzedniego sezonu ligi ukraińskiej - Krywbas Krzywy Róg, który grę w Europie rozpocznie od III rundy kwalifikacji do Ligi Europy. Domowy mecz z Viktorią planowany jest na 8 sierpnia. Na razie ostateczna decyzja, gdzie zostanie rozegrany, nie zapadła, ale jak podał Słonka: "Prawie pewne jest, że Krywbas mecze w europejskich pucharach zagra w Polsce".
Niewiele brakowało, a europejskie puchary zawitałyby także do Łodzi. Pierwotnie na stadionie ŁKS-u mecze miał rozgrywać wicemistrz Izraela Maccabi Hajfa, o czym klub oficjalnie informował w swoich mediach społecznościowych. Ostatecznie umowa nie została podpisana i Maccabi zagra w Kisvardzie na Węgrzech.