W czwartek Wisła Kraków po 12 latach wróciła do europejskich pucharów i rozpoczęła zmagania w kwalifikacjach Ligi Europy od pierwszej rundy. Tego dnia podejmowała na własnym stadionie kosowskie KF Llapi. Gospodarze nie mogli wymarzyć sobie lepszego początku starcia i objęli prowadzenie już w drugiej minucie. Piłkę do siatki wpakował Igor Sapała.
W dalszej części meczu Wisła nadal miała przewagę i nie brakowało kolejnych okazji strzeleckich. Jedna z nich z całą pewnością powinna skończyć się golem. W 52. minucie Angel Rodado przejął piłkę w polu karnym i oddał strzał na bramkę. Piłkę odbił bramkarz rywali i szybko dopadł do niej Angel Baena Perez. Hiszpan miał przed sobą pustą bramkę, ale trafił w poprzeczkę.
Na szczęście dla Wisły fatalne pudło Pereza nie przyniosło konsekwencji. Ekipa z Krakowa nadal prezentowała się lepiej i przeprowadzała więcej okazji. Opłaciło się to w doliczonym czasie gry. W 95. minucie gola na 2:0 strzelił Angel Rodado i tym samym przypieczętował zwycięstwo Wisły. "Rywal, jak się okazało, był bardzo mało wymagający, jednak wygraną Wisły i tak należy docenić" - pisał w pomeczowej relacji Paweł Karpiarz ze Sport.pl.
Wisła Kraków 2:0 KF Llapi, strzelcy goli: Igor Sapała (2'), Angel Rodado (90+5')
Rewanżowe spotkanie pomiędzy Wisłą Kraków a KF Llapi odbędzie się w czwartek 18 lipca o godzinie 16:30. Tym razem zostanie rozegrane w Kosowie. Niedługo później (28 lipca) zespół z Krakowa rozpocznie rozgrywki I ligi. Tego dnia zmierzy się z Polonią Warszawa.