Mimo że wciąż trwa Euro 2024, to w tym tygodniu ruszyła walka o europejskie puchary. W czwartek rozegrano m.in. mecze pierwszej rundy eliminacji do Ligi Konferencji Europy. I już wybuchł pierwszy skandal. Nie chodzi jednak o wydarzenia na murawie. W sprawę zaangażowała się sama UEFA.
Chaos wywołał FK Sarajevo, czyli czwarta drużyna ligi bośniackiej w poprzednim sezonie. Na start eliminacji bośniacki klub zmierzył się z kazachskim Aktobe. I ostatecznie wygrał 1:0 na wyjeździe po golu Francisa Kyeremeha z 90. minuty spotkania. Jednak na kilka godzin przed meczem klub z Sarajewa wydał oficjalny komunikat w mediach społecznościowych, w którym przyznał, że UEFA zakazała zawodnikom występu w specjalnie przygotowanych na ten mecz koszulkach. Z czego wynikała taka decyzja?
W lipcu przypada rocznica masakry w Srebrnicy. Był to akt ludobójstwa dokonany w 1995 roku na bośniackich muzułmanach, mężczyznach i chłopcach przez Siły Zbrojne Republiki Serbskiej. Jak donoszą historycy, było to jedna z największych zbrodni po II wojnie światowej. Zginęło w niej bowiem aż osiem tysięcy osób. I właśnie te wydarzenia chciał upamiętnić klub z Sarajewa. Władze zaprojektowały specjalne koszulki, na których umieszczono kwiat, symbolizujący zbrodnię ludobójstwa.
Wysłano projekt ubrań do UEFA, ale na trzy dni przed planowanym meczem europejski organ zabronił występu w tych koszulkach. Oficjalnym powodem takiej decyzji była chęć zapobieżenia łączeniu polityki ze sportem. Nie wiadomo też, czy w tych koszulkach zgodziliby się wystąpić wszyscy piłkarze ekipy z Sarajewa. W końcu gra tam pięciu Serbów. UEFA chciała więc zapobiec ewentualnym konfliktom. Nakazała zakryć znak na mecz, jednocześnie pozwalając na założenie czarnych opasek.
Takiej reakcji UEFA klub się nie spodziewał. Działacze z Sarajewa nie kryli rozczarowania. "Umieszczając ten symbol na koszulce, przyświecały nam wyższe cele. Chcieliśmy promować prawa człowieka i szacunek dla ofiar przestępstwa. (...) Pozwolenie na noszenie takich koszulek byłoby gestem solidarności z ofiarami ludobójstwa i przesłaniem, że o takich tragediach nigdy nie należy zapominać, i też nie wolno ich powtarzać" - pisał klub na Instagramie.