Gigantyczne emocje w Lidze Europy! Liverpool na kolanach

AS Roma, Bayer Leverkusen, Atalanta oraz Olympique Marsylia - to półfinaliści tej edycji Ligi Europy. W 1/4 rozgrywek nie obyło się bez sensacji, bo z rywalizacji odpadł Liverpool. Oznacza to, że w czwartek ostatni raz zobaczyliśmy Juergena Kloppa w roli trenera Liverpoolu w europejskich pucharach. Dla Atalanty to pierwszy taki wynik od 36 lat. Trudno więc się dziwić, że Włosi cieszyli się, mimo że w czwartek przegrali.
Atalanta - Liverpool
screen TV

Sprawcą największej sensacji w pierwszych meczach ćwierćfinałowych była Atalanta. Drużyna z Bergamo rozbiła na wyjeździe Liverpool aż 3:0, a gole strzelali Gianluca Scamacca (dwa) oraz Mario Pasalić. Chociaż w teorii wydawało się, że zespół z Serie A ma awans w kieszeni, to Juergen Klopp nie zamierzał odpuszczać.

Zobacz wideo Santos zwolniony z Besiktasu. Jest reakcja PZPN

Trener Liverpoolu wystawił najmocniejszy z możliwych składów. W wyjściowej jedenastce znaleźli się nie tylko Virgil van Dijk, Luis Diaz czy Mohamed Salah, ale też Trent Alexander- Arnold, dla którego był to pierwszy występ od dwóch miesięcy i poważnej kontuzji.

Mecz w Bergamo zaczął się dla Liverpoolu w wymarzony sposób. W 6. minucie ręką we własnym polu karnym zagrał Matteo Ruggeri, a chwilę później rzut karny na gola zamienił Salah. I kiedy wydawało się, że Anglicy ruszą po kolejne gole, oni zwolnili. 

Do przerwy jedną doskonałą okazję zmarnował jeszcze Salah, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem niecelnie lobował. Im dłużej trwało spotkanie, tym lepiej wyglądała Atalanta, która po przerwie mocno oddaliła niebezpieczeństwo od własnej bramki. Dość powiedzieć, że po przerwie gospodarze oddali siedem strzałów przy zaledwie dwóch Liverpoolu.

To historyczny moment dla Atalanty, która pierwszy raz od 36 lat awansowała do półfinału europejskich pucharów. To też ważny moment dla Anglików, bo ostatni raz w europejskich pucharach poprowadził ich Klopp, który po sezonie odejdzie z Anfield Road.

Znamy półfinalistów Ligi Europy

W drugiej najciekawszej rywalizacji AS Roma podejmowała Milan. W pierwszym meczu rzymianie niespodziewanie wygrali 1:0 po golu Gianluki Manciniego. I ten sam zawodnik zdobył bramkę na 1:0 w 12. minucie rewanżu. 10 minut później na 2:0 podwyższył Paulo Dybala, czym dał gospodarzom mnóstwo spokoju.

Tego spokoju nie zmąciła ani poprzeczka po uderzeniu gości, ani czerwona kartka, jaką w 31. minucie zobaczył Zeki Celik. Mimo że Roma grała w osłabieniu przez ponad godzinę, to jej awans nie był zagrożony. Nie zmieniła też tego bramka na 2:1 autorstwa Matteo Gabbii na pięć minut przed końcem spotkania.

W półfinale zagra też Bayer Leverkusen. Mistrzowie Niemiec co prawda długo przegrywali w Londynie z West Hamem 0:1 po golu Michaila Antonio, ale i tym razem nie przegrali meczu. W 89. minucie, kiedy wydawało się, że londyńczycy przynajmniej wygrają u siebie, Niemcy znów strzelili gola w końcówce.

A konkretnie zrobił to Jeremie Frimpong, który wykorzystał podanie Josipa Stanisicia. Bayer, który przed tygodniem wygrał u siebie 2:0, zwyciężył w dwumeczu 3:1.

Najlepszą czwórkę tego sezonu Ligi Europy zamknęła Marsylia, która po serii rzutów karnych wyeliminowała Benficę. W pierwszym meczu Portugalczycy wygrali 2:1. W rewanżu lepsza była Marsylia, która zwyciężyła dzięki bramce Farisa Moumbagny w 79. minucie. Dzięki temu obejrzeliśmy dogrywkę, w której gole nie padły.

Rzuty karne lepiej wykonywali Francuzi, którzy wykorzystali wszystkie cztery jedenastki. U gości pomylili się Angel Di Maria w pierwszej serii oraz Antonio Silva w czwartej. Bohaterem gospodarzy był bramkarz - Pau Lopez - który odbił strzał tego drugiego. Uderzenie Di Marii zatrzymało się na słupku.

W półfinałach Benfica zagra z Atalantą, a AS Roma z Bayerem Leverkusen. Finał 22 maja na Aviva Stadium w Dublinie.

Wyniki rewanżów w ćwierćfinale Ligi Europy:

  • Atalanta 0:1 Liverpool (pierwszy mecz 3:0, awans Atalanta)
  • AS Roma 2:1 AC Milan (pierwszy mecz 1:0, awans AS Roma)
  • West Ham United 1:1 Bayer Leverkusen (pierwszy mecz 0:2, awans Bayer Leverkusen)
  • Olympique Marsylia 1:0 Benfica, 4:2 po serii rzutów karnych (pierwszy mecz 1:2, awans Olympique Marsylia)
Więcej o: