Rywalizacja w europejskich pucharach powoli wkracza w decydującą fazę. W czwartek odbyły się pierwsze ćwierćfinały Ligi Europy oraz Ligi Konferencji Europy. W spotkaniu Fenerbahce z Olympiakosem Pireus asystę zanotował Sebastian Szymański.
O 21.00 rozpoczęło się spotkanie na Anfield Liverpoolu z Atalantą Bergamo, a więc zespołem, który w tegorocznej edycji europejskich pucharów wyeliminował Raków Częstochowa. Choć faworytem był zespół Juergena Kloppa, to doszło do niemałej sensacji.
Już w trzeciej minucie świetną okazję miał Mario Pasalic, jednak skutecznie interweniował bramkarz Liverpoolu. Chwilę później szansę zmarnował z kolei Alexis Mac Allister. W kolejnych minutach to gospodarze mieli więcej okazji bramkowych.
Była 38. minuta meczu, kiedy Atalanta wyszła na prowadzenie. Gianluca Scamacca oddał mocny strzał w dolny róg bramki i Caoimhin Kelleher musiał wyciągać piłkę z siatki. W doliczonym czasie gry Włosi mogli podwyższyć na 2:0, ale skutecznie interweniował bramkarz. Do szatni piłkarze obu ekip schodzili przy sensacyjnym wyniku.
Po zmianie stron Liverpool wciąż nie był w stanie doprowadzić do wyrównania. W 61. minucie Atalanta prowadziła już 2:0. Bramkę ponownie zdobył Gianluca Scamacca. W kolejnych minutach Włosi coraz bardziej dominowali. W 84. minucie zdobyli trzeciego gola (autorem Mario Pasalic) i tym samym sensacja stała się faktem!
W innym ciekawym spotkaniu wieczornej sesji Ligi Europy Benfica Lizbona wygrała z Marsylią. Pierwszy gol dla Portugalczyków padł już w 16. minucie, a jego autorem był Rafa Silva. W 52. minucie na 2:0 podwyższył Angel di Maria. Francuzi zdołali zdobyć gola kontaktowego, a jego autorem był Aubameyang, jednak ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Benfiki.
W trakcie meczu doszło także do wzruszających scen. Klub z Lizbony uhonorował trenera Svena-Gorana Erikssona, u którego niedawno zdiagnozowano raka trzustki. Szkoleniowiec pojawił się na stadionie i otrzymał wielkie owacje od kibiców.