Nie do wiary, co wyprawiał Fabiański z najlepszą drużyną Europy. I nadeszła 83. minuta

Fenomenalny Łukasz Fabiański w bramce do 83. minuty utrzymywał West Hamowi United bezbramkowy remis w wyjazdowej konfrontacji z Bayerem Leverkusen w pierwszym ćwierćfinale Ligi Europy. Jednak koniec końców i Polak po kilku wybornych interwencjach musiał skapitulować. Gole rezerwowych Jonasa Hofmanna i Victora Boniface'a dały gospodarzom zwycięstwo 2:0 i komfortową sytuację przed rewanżem w Londynie, który odbędzie się już za tydzień.

Do czwartkowego meczu ćwierćfinałowego Ligi Europy Bayer Leverkusen przystępował jako zespół niepokonany w 41 meczach oficjalnych w tym sezonie, a do tego drużyna, która już w najbliższy weekend może zapewnić sobie pierwszy, historyczny tytuł mistrza Niemiec. I gdy wszyscy w Leverkusen pewnie już czekają na niedzielny mecz na BayArenie z Werderem Brema, tę okazję chciał wykorzystać angielski West Ham United. "Młoty", podobnie jak w poprzednim sezonie, spisują się lepiej w europejskich pucharach niż na krajowym podwórku i z Łukaszem Fabiańskim w bramce szukały niespodzianki na terenie przyszłego mistrza Niemiec. 

Zobacz wideo Dlaczego Legia zwolniła Runjaicia? Dyrektor tłumaczy

Fenomenalny Fabiański to za mało! Maszyna Xabiego Alonso nie do zatrzymania również w Lidze Europy

Pierwsza połowa to nie był mecz Bayeru Leverkusen z West Hamem tylko starcie Bayeru z Łukaszem Fabiańskim. "Aptekarze" zdołali zepchnąć West Ham we własne pole karne i przy totalnej dominacji co jakiś czas bardzo poważnie zagrażali bramce Polaka. 

Pierwszą interwencję Fabiański zaliczył w siódmej minucie, gdy wyłapał mizerny strzał piętą Patrika Schicka. Chwilę później z narożnika pola karnego technicznie uderzył Amine Adli, jednak były reprezentant Polski efektownie odbił piłkę. 

W międzyczasie jedyny strzał w pierwszej połowie oddali goście. Po kontrataku płasko uderzył Emmanuel Kudus, ale prosto w ręce Mateja Kovara. 

W kolejnych minutach dalej to Łukasz Fabiański utrzymywał West Ham w grze, a o obrazie meczu dobitnie świadczył fakt, że Polak został upomniany przez sędziego już w 17. minucie za grę na czas. Niespełna 39-letni golkiper świetnie obronił też strzał z dystansu Alejandro Grimaldo oraz płaskie uderzenie Patrika Schicka z pola karnego, a do tego złapał także próbę zza pola karnego Edmonda Tapsoby. To właśnie dzięki "Fabianowi" do przerwy w Leverkusen był bezbramkowy remis. 

Druga część spotkania rozpoczęła się zdecydowanie mniej ciekawie. Aż do 70. minuty na murawie BayAreny tak naprawdę nie działo się nic ciekawego, dzięki czemu spokojniejszy okres miał też Łukasz Fabiański. W 71. minucie Polak jednak znów musiał ratować swój zespół przed utratą gola. Po dośrodkowaniu Grimaldo głową pod poprzeczkę uderzał Patrik Schick, ale raz jeszcze doskonale interweniował Fabiański. 

Kilka minut później polski bramkarz świetnie uprzedził też przed polem karnym wychodzącego z nim sam na sam Jonasa Hofmanna, a do tego złapał uderzenie w środek bramki Floriana Wirtza.

Jednak w 83. minucie gospodarze w końcu dopięli swego i za dziewiątą próbą udało im się pokonać Fabiańskiego. Po dobrze rozegranym rzucie rożnym przez Bayer zablokowany przed bramką "Fabiana" został Victor Boniface, ale strzał z powietrza z kilkunastu metrów oddał jeszcze Jonas Hofmann i piłka pomiędzy kilkoma zawodnikami West Hamu wpadła do siatki.

Kilka minut później mogło być już 2:0, po tym jak trzy uderzenia w jednej akcji - dwa Jonathana Taha i jedno Granita Xhaki - zostały ofiarnie zablokowane przez obrońców z Londynu.

W 90. minucie jednak już nic nie zdołało uratować West Hamu. Po krótko rozegranym rzucie rożnym Jonas Hofmann dośrodkował piłkę w pole karne, a precyzyjnym strzałem głową wynik ustalił Victor Boniface.

Mimo doskonałej postawy Łukasza Fabiańskiego (dziewięć obronionych strzałów) Bayer Leverkusen pokonał West Ham United 2:0, a to oznacza, że "Aptekarze" z solidną zaliczką polecą za tydzień do Londynu, by awansować do półfinału Ligi Europy.

Wyniki pierwszych ćwierćfinałów Ligi Europy:

  • Bayer Leverkusen - West Ham 2:0 (Hofmann 83', Boniface 90')
  • AC Milan - AS Roma 0:1 (Mancini 17')
  • Benfica Lizbona - Olympique Marsylia 2:1 (R. Silva 16', Di Maria 52' - Aubameyang 67')
  • Liverpool - Atalanta Bergamo 0:3 (Scamacca 38', 61', Pasalić 83')
Czy Bayer Leverkusen jeszcze przegra w tym sezonie?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.