Trener Atalanty boleśnie podsumował Raków. Niestety

Raków Częstochowa fatalnie zaprezentował się w spotkaniu z Atalantą Bergamo w ostatniej kolejce Ligi Europy. Włosi wyszli rezerwowym składem, ale mimo to bez problemów wygrali aż 4:0. Tym samym zespół Dawida Szwargi pożegnał się z europejskimi pucharami. Na pomeczowej konferencji prasowej trener rywali Gian Piero Gasperini brutalnie podsumował występ Rakowa.

Raków Częstochowa bardzo słabo radził sobie w Lidze Europy i przed ostatnią kolejką miał zaledwie cztery punkty na koncie, tyle samo co Sturm Graz. Mimo to wciąż miał szansę na grę w Lidze Konferencji. W decydującym meczu zmierzył się przed własną publicznością z Atalantą Bergamo. Włosi mieli już zapewniony awans i trener Gian Piero Gasperini wystawił mocno rezerwowy skład. 

Zobacz wideo

Koszmarny mecz Rakowa. Trener Atalanty brutalnie skomentował występ mistrza Polski

Niestety mistrzowie Polski zaprezentowali się fatalnie i przegrali aż 0:4. Porażka może boleć, tym bardziej że Sturm również wysoko przegrał ze Sportingiem (0:3) i ekipie Dawida Szwargi do udziału w fazie pucharowej Ligi Konferencji wystarczyłby remis. Po meczu występ Rakowa dosadnie podsumował trener Atalanty Gian Piero Gasperini. 

- Przed meczem zapowiadałem, że nie odpuścimy. Spodziewałem się jednak po Rakowie czegoś więcej. Sprawili nam znacznie więcej problemów w pierwszym meczu, więc być może po prostu mają słabszy okres. Wystawiłem do gry kilku chłopaków, którzy mogli udowodnić mi to, co widzę na treningach. Być może niektórzy gracze będą bardziej zaniepokojeni utratą miejsca w drużynie, widząc ten występ - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej. 

Grę Rakowa boleśnie podsumowały również włoskie media. "La Repubblica" szczególną uwagę zwróciła na zachowanie piłkarzy Rakowa po stracie pierwszego gola. "Reakcja podopiecznych Szwargi była nieśmiała, wręcz bierna" - czytamy. -  Przegrać w taki sposób 0:4, kiedy wiesz, że wynik drugiego meczu jest dobry... Trochę mi wstyd - tak z kolei wynik skomentował bramkarz Rakowa Vladan Kovacević. 

Tym samym Raków pożegnał się już z europejskimi pucharami. Teraz może skupić się na ekstraklasie. Tam po 17 kolejkach ma 29 punktów i zajmuje czwarte miejsce. W najbliższej serii spotkań zmierzy się u siebie z Koroną Kielce. Mecz odbędzie się w niedzielę o godz. 15.

Więcej o:
Copyright © Agora SA