Legia reaguje na kuriozalny pomysł po meczu z Aston Villą. "Jedna z największych bzdur"

Nie milkną echa czwartkowego skandalu w Birmingham podczas starcia Aston Villa - Legia Warszawa. Pod stadionem doszło do zamieszek spowodowanych niewpuszczeniem na sektor gości fanów z Warszawy. Ci w odwecie wywołali starcia m.in. z brytyjską policją. Angielski klub grozi teraz Legii wnioskiem o wykluczenie z pucharów. Bartosz Zasławski, rzecznik prasowy klubu, zabrał głos w tej sprawie.

Przed wyjazdowym meczem Legii z Aston Villą w Lidze Konferencji doszło do zamieszek. Kibice stołecznego klubu rzucali w kierunku policji petardami i racami. Lokalne media poinformowały, że czterech funkcjonariuszy zostało rannych. Powodem starć była decyzja Aston Villi, która odmówiła wejścia fanom stołecznego klubu na stadion.

Zobacz wideo Michał Probierz wykorzystał pomidora. Ależ pewność siebie!

Bartosz Zasławski komentuje wydarzenia w Birmingham. Zabrał głos ws. ewentualnego wykluczenia Legii

Anglicy zapowiedzieli złożenie skargi do UEFA przeciwko Legii i wniesie o odpowiednie ukaranie i wykluczenie klubu z rozgrywek Ligi Konferencji Europy. - To jedna z największych bzdur, jaką usłyszałem o naszym klubie w ciągu ostatniej dekady - ocenił rzecznik prasowy Bartosz Zasławski w rozmowie z Radiem ZET.

- Zależny nam na tym, aby UEFA rzetelnie wyjaśniła tło wydarzeń. My ze swojej strony prowadziliśmy dialog z UEFĄ, Aston Villą i lokalną policją i wskazywaliśmy najlepsze rozwiązania, i te najbardziej optymalne. Niestety nasze zdanie nie zostało wysłuchane. Ostrzegaliśmy, że takie złe decyzje podejmowane przez Aston Villę może eskalować niepotrzebne napięcie - dodał.

Rzecznik zdradził też kulisy meczu domowego Legii z Aston Villą. - My wnosiliśmy o udostępnienie naszym kibicom pięciu procent pojemności stadionu. My przyjęliśmy 1700 kibiców Aston Villi. Udostępniliśmy nawet więcej miejsc. Angielski kibice wrócili z Warszawy zachwyceni. Taka opinia była dla nas bardzo wartościowa. UEFA wysoko ocenia organizację meczów w europejskich pucharach w Warszawie. Oczekujemy podobnego traktowania na wyjazdach - powiedział.

- My komunikowaliśmy fakt redukcji biletów. Proszę sobie wyobrazić, że losowanie było dzień po fazie play-off, terminarz też był znany szybko i już wtedy kibice zaczęli bookować hotele, loty itp. Był to przecież najbardziej atrakcyjny mecz w fazie grupowej. Po drugie początkowo trafiła do nas informacja o 1700 biletach - wyjawił Zasławski.

Przed Legią jeszcze jeden mecz w fazie grupowej. 14 grudnia o 18:45 zagra u siebie z AZ Alkmaar. Legia ma obecnie 2. miejsce w tabeli i przewagę trzech punktów nad trzecim AZ. Wynik bezpośredniego starcia obu drużyn będzie kluczowy dla awansu do fazy pucharowej. Drużynie z Warszawy wystarczy jedynie remis.

Więcej o:
Copyright © Agora SA