Śledztwo w sprawie meczu Legii w Alkmaar utknęło. Nie ma odzewu

Niedobre informacje napływają z Holandii. RMF FM ustaliło, że śledztwo w sprawie po październikowym meczu Ligi Konferencji Europy: AZ Alkmaar - Legia Warszawa, utknęło w miejscu. Holendrzy nie kwapią się bowiem z realizacją polskich wniosków o pomoc prawną.

Legia Warszawa na początku października przegrała 0:1 na wyjeździe z AZ Alkmaar w drugiej kolejce Ligi Konferencji Europy. Więcej niż o samym meczu głośno było jednak o tym, co nastąpiło po końcowym gwizdku. Doszło bowiem do wielkiej awantury. Holenderskie służby i ochrona nie chciały wypuścić zawodników oraz działaczy Legii Warszawa ze stadionu. Skończyło się na pobiciu prezesa klubu Dariusza Mioduskiego i aresztowaniu dwóch piłkarzy warszawskiego klubu: Josuego i Radovana Pankova.

Zobacz wideo Michał Probierz wykorzystał pomidora. Ależ pewność siebie!

Śledztwo w sprawie meczu Alkmaar - Legia utknęło w martwym punkcie

W sprawie incydentów w Alkmaar swoje śledztwo prowadziła nawet UEFA. Niezależnie od niego Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny nałożyła grzywnę na... Legię w wysokości 15 tysięcy euro za "niewłaściwe zachowanie" jej kibiców.

Kontrowersje i niejasności doprowadziły do wszczęcia śledztwa w tej sprawie przez polską prokuraturę.

- Chodzi o niezgodne z prawem działania holenderskiej policji i innych służb w Alkmaar po meczu Legii Warszawa z drużyną z tego miasta - mówił na konferencji prasowej w Łodzi Zbigniew Ziobro. - Śledztwo miało być prowadzone w celu zweryfikowania czy służby nie przekroczyły uprawnień, ale także czy policja holenderska i inne służby używały przemocy oraz kierowały groźby "z uwagi na przynależność narodową wobec polskich piłkarzy i obcokrajowców występujących w barwach Legii uważanych w Alkmaar za Polaków - pisał Sport.pl.

Teraz okazuje się, że śledztwo utknęło w miejscu. - Polscy śledczy wysłali do partnerskich służb tzw. Europejskie Nakazy Dochodzeniowe. Na ich podstawie władze Królestwa Niderlandów miałyby przesłać nam dokumentacje dotyczącą interwencji miejscowej policji w Alkmaar. Była też prośba o przesłuchanie w charakterze świadka funkcjonariuszy, którzy brali udział w zabezpieczeniu piłkarskiego spotkania. Od miesiąca nie ma odzewu na tę korespondencję - czytamy na rmf24.

Legia Warszawa po pięciu kolejkach ma dziewięć punktów i zajmuje pozycję wicelidera grupy E. Do awansu potrzebuje remisu w ostatniej kolejce - właśnie w starciu z AZ Alkmaar przed własną publicznością. Mecz rozpocznie się 14 grudnia o godz. 18.45. Relacja na żywo na Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE.

Więcej o:
Copyright © Agora SA