Legia znów wydała komunikat. Jaśniej się nie dało

"Nie zgadzamy się z kłamliwymi zarzutami ze strony klubu Aston Villa F.C. To gospodarz wraz z miejscowymi służbami odpowiada za zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa: na stadionie oraz w jego bezpośrednim sąsiedztwie" - to treść oświadczenia Legii Warszawa opublikowanego w sobotni poranek. To efekt starć kibiców polskiego klubu z policją oraz służbami w Birmingham podczas czwartkowego meczu w Lidze Konferencji Europy.

Legia Warszawa w czwartek przegrała 1:2 na wyjeździe z Aston Villą w piątej kolejce fazy grupowej Ligi Konferencji Europy. Spotkanie zakończyło się zgodnie z planem - wygrał faworyt - więc więcej emocji i dyskusji wzbudziły sytuacje, które miały miejsce pod stadionem Villa Park w Birmingham.

Zobacz wideo "Spowiedź" byłego trenera Legii. "Wynikowo nie powalało na kolana"

Oficjalna odpowiedź Legii na oświadczenie Aston Villi. Ciąg dalszy przepychanek

Doszło tam do starć polskich kibiców z policją oraz służbami. Fani Legii ostatecznie nie weszli na obiekt. Podobnie zaproszeni goście. Na trybunach nie było też zarządu warszawskiego klubu, który już wcześniej podjął taką decyzję z powodu nieporozumienia w sprawie biletów - zamiast 2100 Anglicy chcieli przekazać ich 890.

W związku z zamieszkami oświadczenie wydała już Aston Villa. "Legia nie udzieliła żadnej pomocy dotyczących kwestii bezpieczeństwa na Villa Park. Wielokrotnie zgłaszano Legii, we współpracy z UEFA i wszystkimi odpowiednimi organami, obawy, że kibice bez biletów próbują wejść na stadion" - przekonywali Anglicy, którzy doczekali się odpowiedzi ze strony warszawskiego klubu.

"Nie zgadzamy się z kłamliwymi zarzutami ze strony klubu Aston Villa F.C. To gospodarz wraz z miejscowymi służbami odpowiada za zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa: na stadionie oraz w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Przed meczem z Aston Villą F.C. podkreślaliśmy, że bierzemy odpowiedzialność jedynie za te osoby, które wejdą na sektor gości na podstawie przekazanych nam biletów. Żaden klub nie może odpowiadać za zachowanie niezidentyfikowanych osób, nieposiadających wejściówek na mecz" - czytamy w najnowszym oświadczeniu Legii Warszawa, które pojawiło się w sobotni poranek. Poniżej dalsza pełna treść komunikatu.

"Nasi pracownicy pojawili się w Birmingham wcześniej niż jest to powszechnie przyjęte i byli w bieżącym kontakcie z angielskim klubem, UEFA oraz lokalną policją. Wielokrotnie tłumaczyliśmy stronie brytyjskiej co należy zrobić, by na obiekcie oraz poza nim było bezpiecznie. W oficjalnych odpowiedziach brytyjska policja zapewniała nas, że jest świadoma potencjalnych zagrożeń. Niestety wskutek działań klubu Aston Villa F.C doszło przedwczoraj do eskalacji negatywnych wydarzeń. To gospodarze ponoszą pełną odpowiedzialność za zaistniałą sytuację, nie biorąc pod uwagę żadnych konstruktywnych uwag i sugestii.

Przedstawiciele angielskiego klubu kilkukrotnie złamali regulamin UEFA- najpierw odmawiając przyznania wynikającej z regulaminu liczby 2 100 biletów (5% pojemności stadionu), a następnie zmieniając wcześniejsze ustalenia dotyczące przyznania 1700 wejściówek i zmniejszając ostatecznie ich liczbę do 890. Działania te doprowadziły do eskalacji napięcia.

Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę na fakt dokonanego zakupu biletów na podróż do Anglii przez znaczną liczbę osób, jak również na wielu obywateli polskich przebywających na Wyspach Brytyjskich stale lub czasowo, którzy deklarowali chęć obecności na stadionie. Służby brytyjskie - co naturalne - miały pełną wiedzę na ten temat.

Od wielu lat podczas meczów rozgrywanych na stadionie Legii Warszawa kibice gości oraz przedstawiciele oficjalnych delegacji przyjmowani są w sposób profesjonalny i gościnny. Wielokrotnie podkreślano nasz profesjonalizm i zaangażowanie w zakresie opieki nad fanami drużyn przyjezdnych, o czym przekonali się w obecnym sezonie m.in. przedstawiciele Aston Villi F.C, Zrinjskiego Mostar czy FK Austrii Wiedeń.

Jako klub zawsze będziemy przestrzegać najwyższych standardów, zgodnie z regulaminem UEFA. Takiego samego postępowania oczekujemy od przedstawicieli innych klubów. Jesteśmy gotowi i otwarci na dalsze przedstawienie organom UEFA dowodów dot. zachowania i pracy policji brytyjskiej oraz klubu Aston Villa F.C."

Więcej o:
Copyright © Agora SA