Anglicy wyśmiali kibica Legii. Spektakularna wpadka [WIDEO]

W czwartek Legia Warszawa w przedostatniej kolejce Ligi Konferencji Europy zmierzyła się z Aston Villą. Zarówno przed, jak i po meczu doszło do niebezpiecznych zamieszek, w których kibice polskiego klubu starli się z policją i brytyjskimi fanami. Nawet w trakcie spotkania kibice Legii próbowali uprzykrzyć życie rywalom, rzucając butelki w kierunku ich sektora na stadionie. Jeden z nich zaliczył wpadkę, którą wyśmiał angielski portal.

- Anglicy to chore zwierzęta. Totalna brutalność wobec kibiców Legii - pisał w mediach społecznościowych Samuel Szczygielski, który znajdował się we wnętrzu bójek pomiędzy kibicami warszawskiego klubu a fanami Aston Villi i brytyjską policją. Obie strony konfliktu nie potrafiły zachować spokoju, przez co jeszcze przed spotkaniem doszło do groźnych zamieszek. Wszystko przez decyzję klubu z Villa Park, przez którą miłośnicy Legii nie mogli wejść na stadion.

Zobacz wideo Co za słowa Piotra Zielińskiego! "Spełnienie dziecięcych marzeń"

Spektakularna wpadka kibica Legii. Anglicy nie mogą wytrzymać ze śmiechu

"Zgodnie z regulaminem UEFA wicemistrzom Polski należało się 2100 biletów. Tyle wynosi przepisowe pięć proc. pojemności Villa Park. Ale Anglicy przy cichym przyzwoleniu UEFA nie chcieli przyznać Legii takiej liczby biletów. 21 września kluby doszły jednak do oficjalnego kompromisu, a Aston Villa zobowiązała się do przekazania legionistom 1700 wejściówek. Ostatecznie klub z Birmingham postanowił przekazać Legii zaledwie 890 biletów" - pisał Konrad Ferszter ze Sport.pl. Finalnie na obiekcie Aston Villi oprócz kibiców w ramach protestu nie pojawił się również Dariusz Mioduski wraz z całą delegacją.

Mimo to w czwartkowy wieczór do Birmingham przyjechało co najmniej kilka tysięcy fanów Legii, którzy domagali się wpuszczenia na Villa Park. Gdy ochroniarze odmówili, w mieście rozpętało się piekło. Petardy, szarpaniny z funkcjonariuszami czy wyzwiska i rzucanie się z pięściami na kibiców rywali - takie kuriozalne sceny miały miejsce w okolicach angielskiego obiektu.

W pewnym momencie, już po rozpoczęciu spotkania, grupka fanów z Polski nie chciała dać za wygraną. Zamaskowani kibice polskiego klubu dostrzegli pobliską budkę z jedzeniem, po czym zabrali z niej butelki z majonezem i zaczęli rzucać je w kierunku sektora gospodarzy, na którym znajdowali się fani Aston Villi. Ci nie pozostali dłużni. Zza murów obiektu leciały kubki z piwem oraz inne przedmioty. Jeden z miłośników Legii, chcąc przyłożyć się do wykonywanego rzutu, wziął zamach, po czym przewrócił się na środku ulicy.

Cała sytuacja rozśmieszyła angielski portal Sportbible, który udostępnił krótkie nagranie w mediach społecznościowych. "Ten ultras Legii Warszawa przewrócił się po próbie rzucenia majonezem w kibiców Aston Villi" - czytamy w opisie wideo, do którego dodane zostały uśmiechnięte emotikony.

Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Aston Villi 2:1, przez co piłkarze Unaia Emery'ego zapewnili sobie awans do fazy pucharowej Ligi Konferencji Europy. Legia o wyjście z grupy powalczy 14 grudnia w Warszawie w starciu z AZ Alkmaar.

Więcej o:
Copyright © Agora SA