Kolejne zatrzymania po meczu Legii w Anglii. "Służby są dumne"

Już 46 - tyle osób zatrzymała w ostatnich godzinach brytyjska policja po zamieszkach, do których doszło w czwartek wieczorem przed meczem Aston Villa - Legia Warszawa. Tamtejsze służby wydały komunikat, w którym przekazały, że "są dumne z funkcjonariuszy". Ponadto Anglicy zamierzają domagać się wykluczenia polskiego klubu z europejskich pucharów.

W czwartek 30 listopada Legia Warszawa w przedostatnim meczu fazy grupowej Ligi Konferencji Europy zmierzyła się w Birmingham z Aston Villą. Stołeczny klub przegrał, jednak więcej niż o wyniku mówi się o wydarzeniach pozaboiskowych. Pod obiektem doszło do licznych zamieszek.

Zobacz wideo Jak Robert Lewandowski ma pomóc reprezentacji? Probierz: W Barcelonie gra zupełnie inaczej

Liga Konferencji Europy. Są kolejne zatrzymania po meczu Aston Villa - Legia Warszawa 

W czwartkowy wieczór pod stadionem doszło do makabrycznych wydarzeń. Fani warszawskiego klubu brutalnie starli się z policją. Odpalili petardy, race i rzucali nimi w stronę funkcjonariuszy. Ci odpowiedzieli siłą. Oberwało się także niektórym polskim dziennikarzom, co relacjonował w mediach społecznościowych m.in. Samuel Szczygielski. Powodem zamieszek, wywołanych przez kibiców z Polski, było niewpuszczenie ich na stadion.

W piątek rano brytyjska policja poinformowała, że po wydarzeniach zatrzymała 39 osób. Jak się okazało, nie był to koniec. Po południu wydano kolejny komunikat, w którym przekazano, że zatrzymano jeszcze siedem osób, a liczba stale rośnie. Ponadto cztery osoby trafiły w ręce policji za posiadanie noża lub broni. 

W jednym z wcześniejszych komunikatów podziękowano też wszystkim funkcjonariuszom. "Jesteśmy dumni z naszych funkcjonariuszy i dziękujemy kibicom Aston Villi za wsparcie" - czytamy.

Anglicy zamierzają domagać się także wykluczenia Legii z europejskich pucharów. Aston Villa ma złożyć skargę do UEFA w związku z chaosem dotyczącym sprzedaży biletów. Klub z Birmingham twierdzi, że już 2 listopada służby bezpieczeństwa zdecydowały się zmniejszyć uzgodniony przydział 1700 biletów do 1000, o czym angielski zespół miał poinformować Legię. Decyzja była pokłosiem zamieszek z udziałem warszawiaków w meczu z AZ Alkmaar, który odbył się w Holandii. Drużyna prowadzona przez Unaia Emery'ego twierdzi, że Legia nie porozumiała się ze swoimi kibicami, co zarówno oni, jak i UEFA uznali "za wystarczający czas na uniknięcie przyjazdu dodatkowego tysiąca kibiców bez biletów".

Po pięciu meczach fazy grupowej Legia plasuje się na drugim miejscu w grupie. Za dwa tygodnie warszawianie zmierzą się u siebie z AZ Alkmaar. Początek 14 grudnia o 18:45. Relacja na żywo na Sport.pl i w naszej aplikacji mobilnej.

Więcej o:
Copyright © Agora SA