Były prezes PZPN uderza w Anglików. "Głupota albo prowokacja"

Legia Warszawa przegrała 1:2 z Aston Villa, przez co wciąż nie jest pewna awansu do fazy pucharowej. Ten nawet przy wygranej byłby nierozstrzygnięty, bo Anglicy domagają się wykluczenia Legii z pucharów w związku z wydarzeniami, które wczoraj miały miejsce obok stadionu w Birmingham. Zamieszanie z tym związane postanowił skomentować były prezes PZPN. "To była czysta złośliwość" - stwierdził.

Przed rozpoczęciem meczu informowaliśmy, że kibice Legii mają problem z dostaniem się na stadion. Aston Villa nie chciała spełnić wymagań UEFA i udostępnić gościom 2100 miejscówek. Europejska federacja stwierdziła, że ma związane ręce. Sytuacja eskalowała i doszło to tego, że kibice Legii walczyli pod stadionem z lokalną policją.

Zobacz wideo Prezes Jastrzębskiego Węgla skomentował decyzję o zmniejszeniu PlusLigi: Rozumiem, że zespoły z dołu tabeli mają z tym problem

Kibice Legii nie weszli na stadion. Bitwa z policją. Listkiewicz wystawia surową ocenę Anglikom

Wizerunkowo dla Legii jest to katastrofa. Tak jak przy okazji wydarzeń w Holandii wicemistrzowie Polski mogli liczyć na wsparcie w kraju i za granicą, gdzie media rozpisywały się o niesprawiedliwym traktowaniu Polaków, tak obecnie zarówno AZ Alkmaar, jak i Aston Villa dostały amunicję największego kalibru. W końcu nieważne, jak dużo racji miałaby Legia i jej kibice, to nocnej bijatyki z policją nie można tym usprawiedliwić. Anglicy zapowiedzieli nawet, że będą starać się o... wykluczenie Legii z pucharów.

To by była katastrofa dla polskiej piłki, która przed ostatnią pucharową kolejką wciąż może liczyć na dwie drużyny w fazie pucharowej Ligi Konferencji Europy. Wydarzenia w Birmingham zdecydował się skomentować były prezes PZPN Michał Listkiewicz.

- To była czysta złośliwość i narażanie się na kłopoty, do których później doszło. Lepiej mieć ludzi w tak dużej liczbie na stadionie, pod kontrolą niż gdzieś na ulicy. To albo głupota, albo prowokacja ze strony angielskiej policji. Trudno to inaczej wytłumaczyć - stwierdził w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.

Jakie konsekwencje spotkają Legię? Mogą zamknąć "Żyletę"

I choć uważa, że kibice Legii mają prawo czuć się pokrzywdzeni, to spodziewa się, że UEFA ukarze klub przed najbliższym meczem z AZ Alkmaar. - Myślę, że może zostać zamknięta "Żyleta". Myślę, że powinien być zakaz przyjazdu kibiców AZ Alkmaar w zorganizowanej grupie. Natomiast nie sądzę, żeby UEFA poszła na to, żeby zamknąć cały stadion. To byłoby tym, co zrobili teraz Anglicy - zastosowaniem zbiorowej represji - podsumował.

Ostatni mecz w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy Legia zagra 14 grudnia. W spotkaniu domowym jej rywalem będzie AZ Alkmaar. Przy okazji poprzedniego meczu tych drużyn doszło do ogromnego skandalu z udziałem m.in. piłkarzy Legii oraz właściciela Dariusza Mioduskiego.

Więcej o:
Copyright © Agora SA