Kuriozalne sceny w LE. Policja uderzyła nie w tych kibiców, w których chciała [WIDEO]

W czwartek 30 listopada Brighton pokonał AEK Ateny (1:0) w przedostatniej kolejce grupowych zmagań Ligi Europy. Dzięki zwycięstwu angielska drużyna zapewniła sobie awans do fazy pucharowej tych rozgrywek. Po ostatnim gwizdku doszło do skandalicznej sytuacji. W mediach społecznościowych pojawił się film, na którym widać, jak greccy funkcjonariusze przypadkowo potraktowali kibiców Brighton gazem łzawiącym.

Za nami piąta kolejka Ligi Europy. W czwartek AEK Ateny podejmował Brighton na stadionie OPAP Arena w Grecji. Na trybunach obiektu w Grecji zasiadło 30 520 kibiców. Spotkanie zakończyło się triumfem angielskiej drużyny. O korzystnym wyniku dla gości przesądziła bramka zdobyta przez Joao Pedro w 55. minucie. W meczu zabrakło Jakuba Modera, ponieważ nie został odpowiednio wcześnie zgłoszony do rozgrywek. Po ostatnim gwizdku doszło do skandalicznej sytuacji.

Zobacz wideo Michał Probierz wykorzystał pomidora. Ależ pewność siebie!

Kibice Brighton przypadkowo potraktowani gazem łzawiącym przez greckich policjantów

Część kibiców AEK-u Ateny odmówiła opuszczenia sektora, który znajdował się w pobliżu kibiców Brighton, ponieważ szukali starć z fanami Brighton. W odpowiedzi na brak subordynacji policjanci próbowali ich spacyfikować gazem łzawiącym. Rozpylony gaz niezamierzanie dosięgnął również fanów z Wysp Brytyjskich.

Na portalu "X" pojawił się film, na którym widać reakcję sympatyków Brighton po kontakcie z substancją. Kibice momentalnie zaczęli zakrywać usta i nos, aby móc oddychać.

Szef klubowej policji Brighton, Darren Balkham, odniósł się do tej sytuacji

Teraz głos w tej sprawie za pośrednictwem "X" zabrał szef klubowej policji, Darren Balkham. - Gaz łzawiący wystrzelony pod koniec meczu został wycelowany w kibiców AEK, którzy nie opuścili obiektu. Odpalono kilka armat, co spowodowało powrót gazu na stadion (…). Działanie prewencyjne nie było skierowane w stronę fanów Brighton, a policja pochwaliła ich znakomite zachowanie - napisał szef klubowej policji.

Do tej sytuacji odniósł się również Brighton w oficjalnym oświadczeniu. - Znów podróżujący kibice Brighton okazali klubowi uznanie i wspierali drużynę podczas historycznego wieczoru. Jesteśmy świadomi niewielkiej liczby drobnych incydentów, które miały miejsce podczas meczu. Wiemy także, że w rezultacie policja użyła gazu łzawiącego, które nie było skierowane w sekcję wyjazdową. Jesteśmy również świadomi, że w sposób niezamierzony dotknęło to wielu z naszych kibiców. Będziemy badać sprawę i szukać wyjaśnień u władz AEK-u Ateny oraz u UEFA. - czytamy w komunikacie.

Dzięki temu zwycięstwu Brighton jest już pewne awansu do fazy pucharowej Ligi Europy. Po pięciu meczach ma na koncie 10 punktów i jest liderem tabeli. Nad drugim Olympikiem Marsylia ma dwa punkty przewagi.

Więcej o:
Copyright © Agora SA