Raków zagra o podwójną stawkę. Sensacyjny scenariusz może się spełnić

Kacper Sosnowski
Vladan Kovacević, bramkarz Rakowa Częstochowa
Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

Historyczna wygrana Rakowa ze Sturmem w Lidze Europy cieszy, bo oznacza szanse na wiosnę w Europie. Jednak wobec wyniku 1:0 polskim kibicom niebawem będą potrzebne kalkulatory. Pewne jest, że ostatnia kolejka tych rozgrywek dostarczy sporo emocji.

By zachować szansę na wiosnę w europejskich pucharach, Raków Częstochowa wyjazdowy mecz przedostatniej kolejki Ligi Europy ze Sturmem Graz musiał wygrać. Nie był faworytem, do rywalizacji stanął z kadrowymi problemami i tylko jednym zdobytym do tej pory punktem w europejskich pucharach. W meczu o być albo nie być w Europie mistrz polski odniósł swe historyczne zwycięstwo na międzynarodowej arenie. Wygrana 1:0 z jednej strony bardzo cieszy, z drugiej pozostawia minimalny niedosyt. Ostatnia kolejka tych rozgrywek będzie bardzo emocjonująca, ale też pełna składowych i zależności, które polskiemu klubowi będą potrzebne do awansu. 

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...