Aston Villa przekracza granicę żenady. Tak potraktowali klientów biznesowych Legii

Ogromne emocje niesie ze sobą czwartkowe spotkanie LKE pomiędzy Aston Villą a Legią. I fani, i działacze warszawskiego klubu nie pojawili się na trybunach Villa Park, ale problem z wejściem na obiekt mają również klubowi goście. Menedżer ds. marketingu i komunikacji Legii Aleksandra Kalinowska poinformowała, że nie mogą oni w ogóle wyjść z autokaru.

Nie tak dawno informowaliśmy, że Aston Villa zmieniła wcześniejsze ustalenia pomiędzy klubami. Choć przepisy mówią o tym, że angielski klub powinien udostępnić polskim fanom 2100 wejściówek, to działacze z Birmingham nie chcieli zgodzić się na więcej niż 900 miejsc. Nie pomogła interwencja klubowych władz w ambasadzie w Londynie, a nawet protesty w UEFA. Wywołało to ogromną frustrację kibiców, którzy mimo wszystko pojawili się w czwartek pod stadionem.

Zobacz wideo Prezes PLS ubolewa nad planowanym zmniejszeniem PlusLigi: Potencjał polskiej siatkówki jest ogromny

Tuż przed rozpoczęciem meczu do skandalicznych zdarzeń doszło pod stadionem Villa Park. Kibice Legii mieli wszcząć zamieszki, podczas których miało ucierpieć kilku angielskich policjantów. "Brzydkie i brutalne sceny przed Villa Park w wykonaniu fanów Legii" - napisała dziennikarka "The Times" Charlotte Duncker.

Kolejny skandal podczas meczu Legii. "Goście naszego klubu nie są w stanie wysiąść z autokaru"

To jednak nie wszystko, ponieważ władze Legii w geście solidarności z fanami zdecydowały, że nie pojawią się na stadionie. "W związku z działaniami podjętymi przez klub Aston Villa jako gospodarza, Legia Warszawa informuje, że jej oficjalna delegacja, zarząd oraz właściciel i prezes klubu Dariusz Mioduski nie będą obecni na stadionie gospodarzy podczas najbliższego meczu" - przekazała menadżer ds. marketingu i komunikacji klubu Aleksandra Kalinowska.

Niedługo później dodała kolejne wzburzające oświadczenie. "Goście naszego klubu, klienci biznesowi nie są w stanie wysiąść z autokaru i dotrzeć na swój sektor. Na pewno nie obejrzą początku meczu. Wysłana przez włodarzy Aston Villi informacja jest taka, że nasi goście mogą opuścić autokar dopiero wtedy, kiedy wszyscy kibice AV wejdą na stadion, na swój sektor" - przekazała.

Pod koniec spotkania wymowny wpis na Twitterze zamieścił również Sebastian Staszewski. "Na stadionie Aston Villi nie ma dziś kibiców Legii Warszawa (nie weszli w związku z ograniczeniem przez Anglików liczby biletów), zarządu Legii (w ramach solidarności z kibicami zbojkotowali mecz) i gości VIP (jedna grupa w ogóle nie została wypuszczona z autokaru, druga ze względu na bezpieczeństwo opuściła stadion w przerwie). Miło, że chociaż piłkarze bez problemu mogli wziąć udział w meczu" - podsumował.

Spotkanie Aston Villa - Legia Warszawa rozpoczęło się o godzinie 21:00. Po pierwszej połowie jest remis 1:1.

Więcej o:
Copyright © Agora SA