Grali rywale Rakowa. Ależ gol, ależ to zrobił [WIDEO]

Raków Częstochowa pokonał 1:0 Sturm Graz i nadal ma szansę na grę w fazie pucharowej Ligi Konferencji. Tego samego dnia zagrali także grupowi rywale ekipy z ekstraklasy - Atalanta Bergamo i Sporting Lizbona. Mecz był wyrównany i ostatecznie zakończył się remisem 1:1. Pięknym golem z dystansu popisał się w pierwszej połowie zawodnik Atalanty Gianluca Scamacca.

W czwartek o 18:45 Raków Częstochowa zmierzył się ze Sturmem Graz. O tej samej godzinie zagrali ze sobą także grupowi rywale ekipy Dawida Szwargi. Atalanta Bergamo podejmowała u siebie Sporting Lizbona. Portugalczycy są bardzo blisko awansu do fazy pucharowej, a w starciu z włoską drużyną powalczą o zajęcie pierwszego miejsca, które gwarantuje udział w 1/8 finału

Zobacz wideo Kto odpowiada za marazm w reprezentacji Polski? "Największe pretensje"

Atalanta prowadziła do przerwy. Piękny gol Scamakki

Spotkanie to lepiej rozpoczęli gospodarze. Już w pierwszych minutach Gianluca Scamacca strzelił gola, ale sędzia dopatrzył się spalonego. Niedługo później napastnik znów mógł wpisać się na listę strzelców. Tym razem jednak jego strzał obronił Adan. Sporting nie zamierzał bezczynnie stać i również przeprowadził pierwszą groźną akcję. W 19. minucie Victor Gyokeres oddał strzał na bramkę, a piłka przeleciała tuż obok słupka. 

Kilka minut później kibice byli świadkami pierwszego gola. Znów dał o sobie znać Gianluca Scamacca. Włoch otrzymał piłkę od Teuna Koopmeinersa i oddał strzał z dystansu. Tym razem Adan nie poradził sobie z tym uderzeniem i musiał wyciągać piłkę z siatki. W pierwszej połowie nie wydarzyło się już nic więcej i Atalanta prowadziła do przerwy 1:0. 

Sporting wrócił do gry. Remis w Bergamo

Tuż po rozpoczęciu drugiej części Scamacca ponownie miał doskonałą okazję do zdobycia bramki. Otrzymał dobre podanie od Edersona i na jego drodze stał jedynie bramkarz. Włoch fatalnie jednak przestrzelił i piłka przeleciała obok słupka. Zgodnie ze znanym powiedzeniem "niewykorzystane sytuacje lubią się mścić", chwilę później Sporting doprowadził do wyrównania. Gola strzelił Marcus Edwards. Ekipa z Portugalii mogła nawet objąć prowadzenie, ale Pedro Goncalves trafił w słupek. Następnie ten sam piłkarz fatalnie spudłował w sytuacji sam na sam z bramkarzem. 

Ostatecznie wynik do końca meczu już się nie zmienił i Atalanta zremisowała ze Sportingiem Lizbona 1:1. Raków natomiast pokonał Sturm Graz 1:0 i dzięki tym wynikom ekipa z Portugalii jest już pewna awansu do 1/16 finału. Po pięciu meczach ma osiem punktów na koncie i zajmuje drugie miejsce. Cztery punkty mniej uzbierali trzeci Sturm Graz i czwarty Raków Częstochowa. Liderem pozostaje Atalanta z dorobkiem 11 punktów. 

Atalanta Bergamo 1:1 Sporting Lizbona

Strzelcy: Gianluca Scamacca (23'); Marcus Edwards (56')

Więcej o:
Copyright © Agora SA