Holendrzy w rozpaczy po wygranej Legii. "Naiwne AZ Alkmaar"

Czwartkowa rywalizacja w Lidze Konferencji Europy przyniosła kolejne zwycięstwa Legii Warszawa i Aston Villi. Obie drużyny zrobiły kolejny krok w kierunku awansu do fazy play-off, z kolei AZ Alkmaar poniósł drugą porażkę. Holenderskie media nie zostawiły na zespole suchej nitki. - Alkmaar zostało uraczone najwyższą porażką u siebie w europejskich pucharach od 2017 roku - czytamy.
AZ Alkmaar
Fot. Peter Dejong / AP Photo

Dwa zwycięstwa i jedna porażka - tak wygląda bilans Legii Warszawa w LKE. Zawodnicy Kosty Runjaicia na początek fazy grupowej odnieśli niespodziewane zwycięstwo 3:2 z Aston Villą, a w czwartek pokonali 2:1 Zrinjski Mostar. To przekłada się na sześć punktów i prowadzenie w tabeli grupy E. Na drugim biegunie znajduje się z kolei AZ Alkmaar, który w ostatnim meczu musiał uznać wyższość Aston Villi. Druga już porażka spotkała się ze zdecydowaną reakcją holenderskich mediów.

Zobacz wideo Euro 2024 bez Polski? PZPN reaguje. "To jest najgorsze"

Holendrzy grzmią po porażce AZ Alkmaar. "Niespotykana jak dotąd skala"

Półfinaliści poprzedniej edycji LKE przegrali w czwartek 1:4 i ani przez moment nie byli w stanie zagrozić rywalom na własnym terenie. - Ponowne zetknięcie z Premier League przerodziło się w porażkę na niespotykaną jak dotąd skalę. Alkmaar zostało uraczone najwyższą porażką u siebie w europejskich pucharach od 2017 roku przez skuteczną Aston Villę - czytamy na portalu ad.nl. Nawiązano przy okazji do porażki z West Hamem w niedawnym półfinale.

Dziennikarze zwrócili również uwagę na fatalną sytuacją w grupie. - Trzeba szybko wyciągnąć lekcję z tego spotkania. AZ musi osiągnąć dobry wynik w Birmingham za dwa tygodnie w meczu, który zapowiada się na najtrudniejszy mecz wyjazdowy w sezonie - dodano. W czwartek 9 listopada odbędzie się rewanżowe spotkanie pomiędzy tymi drużynami.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

W podobnym tonie czwartkowe spotkanie podsumował "De Telegraaf". - Drużyna z Birmingham wiedziała, co zrobić z naiwnym AZ. Druga porażka w trzech meczach sprawiła, że nad AZ ciąży ogromna presja przed dwoma wyjazdami do najgroźniejszych rywali w grupie E: Aston Villi i Legii - oceniono. Zwrócono również uwagę na brak najważniejszego zawodnika na murawie. - AZ musiał radzić sobie bez Mayckela Lahdo. Szwedzki skrzydłowy, będący w tak dobrej formie, został zawieszony z powodu czerwonej kartki w meczu z Legią Warszawa - podsumowano.

Po trzech kolejkach liderem grupy E jest Legia Warszawa, która ma sześć punktów na koncie. AZ Alkmaar zamyka tabelę z dorobkiem trzech punktów.

Więcej o: