Prawie 500 dni i koniec. Porażka Legii jest podwójnie bolesna

Legia Warszawa przegrała 1:2 z Austrią Wiedeń w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy. Porażka ta komplikuje sytuację polskiego klubu w tych rozgrywkach i jednocześnie jest zakończeniem bardzo udanej serii.

Legia Warszawa w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Konferencji mierzy się z Austrią Wiedeń. Pierwszy mecz odbył się w czwartek o godzinie 19:00 na stadionie w Warszawie. Piłkarze Kosty Runjaicia przegrali 1:2. Jedynego gola, który daje nadzieję na awans w końcówce spotkania strzelił Ernest Muci. "Wynik 1:2 sprawia, że sytuacja Legii przed spotkaniem na wyjeździe nie wygląda aż tak źle" - napisał o meczu Aleksander Bernard ze Sport.pl.

Zobacz wideo Znacząca koszulka byłego prezesa Wisły: To manifestacja

Legia Warszawa przegrała pierwszy mecz na własnym stadionie od blisko 500 dni

Porażka Legii z Austrią Wiedeń jest nie tylko wielkim rozczarowaniem, ale również zakończeniem bardzo długiej serii. Jak wyliczyło TVP Sport, stołeczny klub przegrał pierwszy mecz przed własną publicznością od 479 dni. Ostatnim zespołem, który tego dokonał, był Piast Gliwice w kwietniu 2021 roku. Wówczas wygrał 1:0 po golu Damiana Kądziora. Udana seria nadal obowiązuje jednak w ekstraklasie, gdzie drużyna wciąż ma najdłuższą passę bez porażki u siebie w całej lidze.

W starciu z Austrią Wiedeń najbardziej szwankowała defensywa. Pierwszy gol dla rywali padł po ogromnym błędzie obrońców, którzy w dalszych fazach meczu nadal nie prezentowali się dobrze. "Legia spokojnie może wygrać w Wiedniu. Ale furory w pucharach nie zrobi z tą obroną. Tylko w rewanżu trzeba zasypać tę dziurę między drużynami w organizacji gry" - napisał po meczu Jakub Seweryn ze Sport.pl.

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Rewanżowe spotkanie z Austrią odbędzie się w czwartek 17 sierpnia w Wiedniu. W przypadku awansu Legia zagra ze zwycięzcą dwumeczu Midtjylland - Omonia Nikozja. Po pierwszym starciu bliżej gry w czwartej rundzie jest ekipa z Cypru, która w czwartek wygrała 1:0. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.