W 2013 roku przy okazji wyjazdowego meczu Śląska Wrocław z Sevillą w kwalifikacjach Ligi Europy grupa polskich kibiców została zaatakowana przez miejscową grupę chuligańską Biris Norte. Jak relacjonowała wtedy "Gazeta Wrocławska", w wyniku zdarzenia ucierpiało kilka osób, skradziono także klubowe flagi. W dodatku już na stadionie fani zostali spacyfikowani przez policję, która zainterweniowała po tym, jak jeden z funkcjonariuszy został oblany wodą.
Zdarzenie miało konsekwencje w kolejnych latach. W 2015 r., gdy Sevilla rozgrywała finał Ligi Europy w Warszawie, kibice tego zespołu zostali napadnięci na autostradzie A2, najprawdopodobniej przez grupy związane ze Śląskiem. Natomiast w 2018 r. przy okazji spotkania Sevilli z Ujpestem w Budapeszcie pseudokibice z Wrocławia wspólnie z grupami związanymi z węgierskim Ferencvarosem oraz czeską Opavą ponownie chcieli skonfrontować się z Biris Norte, tyle że Hiszpanie nie pojawili się na meczu.
Sytuacja cały czas jest napięta, co dało się odczuć przed środowym finałem Ligi Europy pomiędzy Sevillą a Romą w Budapeszcie. Do sieci trafiły nagrania, na których widać konfrontację pseudokibiców Śląska i Ferencvarosu z grupami z Sevilli. Doszło do niej w środę w godzinach przedpołudniowych.
Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Hiszpański portal cope.es poinformował, że do starć miało dojść w alei Egressyego, będącej niedaleko stadionu. Jak przekazały władze, w bójce wzięło udział "kilka osób". Policja dodała, że trzy osoby zostały ranne, dwie z nich, obywatel Włoch oraz obywatel Hiszpanii, trafiły do szpitala.
Mając na uwadze długoletnie waśni pomiędzy fanami Sevilli oraz Śląska, który ma "zgodę" z Ferencvarosem, funkcjonariusze byli przygotowani na taki scenariusz. Na miejscu zdarzenia pojawili się w ciągu kilku minut. Aresztowanych zostało siedem osób, wszystkie są obywatelami Polski. Węgierskie media podają, że wszczęto wobec nich postępowanie karne.
Finał Ligi Europy pomiędzy Sevillą a Romą zostanie rozegrany w środę o godzinie 21:00. Relacja tekstowa na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.