Mikael Ishak wykrzyczał: Coś niesamowitego, coś niesamowitego

- 3:0, coś niesamowitego, coś niesamowitego! - zachwycał się Mikael Ishak po wygranej Lecha Poznań z Villarrealem. Szwed zapewnił, że cieszy się chwilą i nie myśli o tym, na kogo Lech może trafić w następnej fazie.

To był wielki wieczór na stadionie przy Bułgarskiej w Poznaniu. Lech pokonał Villarreal 3:0 i dzięki temu awansował do fazy pucharowej Ligi Konferencji Europy. - Musieliśmy zagrać na takim właśnie poziomie, wtedy awans byłby możliwy. 3:0, coś niesamowitego, coś niesamowitego! – zachwycał się po meczu cytowany przez Interię Mikael Ishak.

Zobacz wideo Tak nowy trener odmienił kadrę polskich skoczków. "Zrozumieli, że nie muszą czarować, żeby odnosić sukcesy"

Nie tylko Villarreal. Lech w Poznaniu nie przegrał nawet z BarcelonąNie tylko Villarreal. Lech w Poznaniu nie przegrał nawet z Barceloną

Ishak i Lech napisali historię. "Cała Polska powinna być dumna"

Szwed to największa gwiazda Lecha, ale nie on grał tym razem pierwsze skrzypce. Gole strzelali Kristoffer Velde i Michał Skóraś. Aczkolwiek Ishak miał udział przy wszystkich golach, a przy trzecim asystował. Najważniejsze było jednak to, że Lech pokonał wyżej notowanego rywala i awansował do kolejnej fazy turnieju.

- Graliśmy z półfinalistą Ligi Mistrzów w poprzednim sezonie, a to naprawdę mocny zespół, szczególnie pokazują to na swoim terenie. Potrzebowaliśmy takiego zwycięstwa, zwłaszcza po tym poprzednim tygodniu. Nasi kibice na to zasłużyli – powiedział kapitan Lecha. I nie myśli o tym, na kogo "Kolejorz" trafi w następnej fazie. - Cieszę się tą chwilą i kompletnie mnie to nie obchodzi, z kim zagramy. Ostatni raz taki awans klub wywalczył 12 lat temu, piszemy więc teraz historię. Myślę, że cała Polska powinna być z nas dumna, bo ją reprezentujemy w pucharach.

Lechowi do pełni szczęścia brakuje jednego – lepszej postawy w lidze. Wiele wskazuje na to, że mistrzostwo Polski odjechało Lechowi. Co prawda rozegrał mecz mniej, ale do liderującego Rakowa traci już 13 punktów. Za to do podium są tylko cztery punkty straty, więc jest o co walczyć. Aktualnie Lech jest ósmy.

Michał Skóraś cieszy się z gola na 1:0. Villarreal CF - Lech Poznań 4:3Były król strzelców Ekstraklasy wbija szpilkę Lechowi. "Fatalne wrażenie"

- W lidze też będziemy chcieli dać z siebie wszystko co najlepsze, bo to nie jest tak, że gramy tu z mniejszym zaangażowaniem. Czasem granie co trzy dni bywa jednak trudne, musicie mi wierzyć. Staramy się, by te wyniki były jak najlepsze – zapewnił Ishak. Lech w najbliższej kolejce zagra z Koroną Kielce. Ten mecz odbędzie się w niedzielę.

Więcej o: